Klub-mem miał z hukiem spaść z Serie A, teraz jest najlepszy. Niemożliwe nie istnieje

Antoni Partum
Trudno w to uwierzyć, ale liczby nie kłamią. Jeśli spojrzymy na tabelę Serie A z ostatnich tygodni, wychodzi na to, że najlepszą drużyną jest... Salernitana. Tak, to ten wyśmiewany beniaminek, który jeszcze przed chwilą miał zbankrutować i wylądować w Serie D.

Dziewięćdziesiąt. Aż trudno w to uwierzyć, ale tylko tyle podań zdołali wymieniać piłkarze Salernitany w meczu 2. kolejki Serie A z Romą, która rozbiła ich 4:0. Zresztą wicelider Serie B z poprzedniego sezonu zanotował więcej dotkliwych porażek. Cztery bramki zdołały mu strzelić nawet niższej klasy średniaki, jak Torino czy Empoli. Nie ma co nawet pisać o starciach z mistrzem kraju. Inter wygrał dwumecz 10:0. Wniosek mógł być jeden: Salernitana po prostu nie pasuje do Serie A.

Zobacz wideo Włoski dziennikarz zachwyca się Zalewskim. "Kiedyś może być ważnym graczem Romy"

Piłkarze AC MilanUratowali Gucciego, teraz przejmują Milan. Zawrotne plany miliarderów

Przez zdecydowaną większość sezonu beniaminek miał najgorszą defensywę oraz najgorszy atak w lidze. I choć nadal nie ma zespołu, który więcej stracił bramek (w przypadku Salernitany to aż 72 gole w 35 meczach), to sytuacja w lidze się zmieniła. 

W ostatnich pięciu meczach Salernitana zdobyła 13 punktów. A złożyły się na to kolejno:

  • 2:1 z Sampdorią,
  • 1:0 z Udinese,
  • 2:1 z Fiorentiną,
  • 1:1 z Atalantą,
  • 2:1 z Venezią.

Po wygranej z Venezią Salernitana po raz pierwszy w tym sezonie opuściła strefę spadkową, a włoska prasa wpadła w euforię.

"Un urlo da Serie A" ["Krzyk na miarę Serie A"] - taki tytuł nosi artykuł w "La Gazzetta dello Sport". "Salernitana zobaczyła światło w tunelu, podczas gdy Venezia spogląda na Serie B" - czytamy w artykule. Z kolei dziennikarze "Corriere dello Sport" piszą o "Dawidzie, który został Goliatem". To oczywiście nawiązanie do trenera, który nazywa się Davide Nicola i niedawno przejął drużynę.

Wróćmy na chwilę do grudnia, gdy Salernitana zajmowała ostatnie miejsce w tabeli, a budżet klubowy był na sporym minusie. Wydawało się, że Salernitana uniknie spadku do Serie B, ale mówiono o tym pół żartem, bo ze względu na finansowe kłopoty klub miał być zdegradowany karnie do Serie D. Ale tuż po świętach Bożego Narodzenia sytuacja się diametralnie zmieniła.

Zimowa rewolucja w Salernitanie

W Salernitanie przez pół roku nie funkcjonowało zupełnie nic. Gra defensywna to był po prostu kabaret. Ale z przodu też nie było się czym pochwalić. Zawodzili ci, którzy mieli ciągnąć drużynę w górę. Ściągnięty latem nigeryjski napastnik Simy w zeszłym sezonie strzelił dla Crotone aż 20 bramek w Serie A, ale w rozgrywkach 2021/22 zdołał zdobyć tylko jedną bramkę w pół roku, więc zimą czmychnął na zaplecze ligi, do Parmy. Francuski weteran Frank Ribery miał przebłyski, ale jednak rzadkie. Do 32. kolejki 39-latek zanotował zaledwie dwie asysty. Na premierową bramkę wciąż czeka. 

Ale jednak Salernitana odbiła się od dna. W styczniu nowym właścicielem został Danilo Iervolino. Biznesmen, który wychował się na golach Diego Maradony i w przeszłości sponsorował Napoli. Salerno kochał, bo spędzał w nim wakacje (tak jak wielu bogaczy, m.in. Roman Abramowicz), więc uznał, że uratuje ten klubik. Klubik to dobre określenie, bo w ciągu 100 lat Salernitana tylko trzy razy grała w Serie A. Ostatni raz - ponad 20 lat temu.

Aby Salernitana się utrzymała, potrzebna była reorganizacja klubu. Nowym dyrektorem sportowym został Walter Sabatini, który wcześniej pracował w Romie i Bolonii. Zimą klub zakontraktował 11 nowych zawodników. Większość z nich została wypożyczona, a w ich umowach jest zapis, że piłkarze zostaną wykupieni tylko w przypadku utrzymania.

Piątek na wylocie z Fiorentiny. Zaczęło się od kontuzji na zgrupowaniu kadryPiątek na wylocie z Fiorentiny. Zaczęło się od kontuzji na zgrupowaniu kadry

Nowymi zawodnikami Salernitany zostali m.in.: Luigi Sepe (doświadczony bramkarz Parmy), Fazio (z przeszłością w Tottenhamie i Romie), Diego Perotti (kiedyś Roma i Sevilla), Ederson (talent z ligi brazylijskiej), Simone Verdi (z przeszłością w Milanie i Napoli) czy Radu Dragusin (zdolny stoper z akademii Juventusu).

A na ich czele stanął wspomniany już trener Davide Nicola, czyli ekspert od ratowania drużyn w sytuacji bez wyjścia. Słynący z bycia świetnym motywatorem, który potrafi wycisnąć z piłkarzy siódme poty. To właśnie on przed laty uratował Crotone przed spadkiem. Nicola Salernitanę objął zespół w połowie lutego, zastępując Stefano Colantuono, który w październiku zmienił Fabrizio Castoriego.

Nicola poprowadził zespół w 12 meczach, ale biorąc pod uwagę ostatnich pięć kolejek, Salernitana jest najlepszym zespołem ligi. Najlepszym! Oto dowód:

Salernitana liderem Serie A? To tabela za ostatnich pięć kolejekSalernitana liderem Serie A? To tabela za ostatnich pięć kolejek Flashscore.pl

Do końca rozgrywek zostały trzy kolejki, a już w niedzielę Salernitana zagra z Cagliari, które zajmuje 18. miejsce i traci punkt do beniaminka. Większość postronnych kibiców będzie trzymało kciuki za Salernitanę, którą dopingują bodaj najlepsi kibice w Serie A. Choć oddany do użytku w 1990 roku Arechi Stadium wygląda już na dość archaiczny obiekt, to atmosfera na nim jest obłędna. A dbają o nią wierni fani Salernitany słynący z kapitalnego dopingu. Chętnie także ruszają w podróż za swoimi piłkarzami. Podobno na wycieczkę do Rzymu wybrało się ponad sześć tysięcy fanów. Głośne ekipy odwiedziły ostatnio także Bergamo i Mediolan:

Pół żartem można stwierdzić, że przeciwko utrzymaniu w Serie A będzie kibicował jedynie Paweł Jaroszyński. 27-letni Polak w tym sezonie rozegrał zaledwie 509 minut, więc wątpliwe, aby utrzymał się w drużynie, jeśli pozostanie ona w elicie.

Ale reszta powinna trzymać kciuki za zespół z Kampanii. "Koniki Morskie" dodają uroku, jakiego dawno nie było. I tu akurat powinna panować zgoda ponad podziałami. Prawda?

Więcej o: