Wzruszająca uroczystość. Kapitan Torino upamiętnił tragicznie zmarłych piłkarzy klubu [WIDEO]

Kapitan Torino Andrea Belotti w bardzo emocjonalny sposób wykonał odczytanie nazwisk ofiar katastrofy lotniczej sprzed 73 lat, w której zginęło 18 piłkarzy turyńskiego klubu. Uroczystość ta miała na celu upamiętnienie wszystkich zmarłych, a udział w niej wzięły dziesiątki przedstawicieli Torino.

Każdego roku drużyna i kibice Torino wspominają drużynę "Grande Torino", która zginęła w tragicznych okolicznościach wskutek katastrofy lotniczej, do której doszło w maju 1949 roku. Samolot z 18 piłkarzami rozbił się na piemonckim wzgórzu Superga.

Zobacz wideo Rostkowski: Piłka nożna ma tego dość. Cały stadion widział, tylko nie sędzia Wybierz serwis

Hiszpańskie media: Antonio Ruediger zostanie nowym piłkarzem Realu MadrytHiszpańskie media: Antonio Ruediger zostanie nowym piłkarzem Realu Madryt

Emocjonalne odczytanie nazwisk ofiar przez Andreę Belottiego

Przy okazji 73. rocznicy tamtych tragicznych wydarzeń, zawodnicy i członkowie sztabu szkoleniowego Torino, jak również inni przedstawiciele turyńskiego klubu, zwyczajowo pojawili się w miejscu, które upamiętnia wszystkie ofiary. Szczególnym momentem uroczystości było wystąpienie Andrei Belottiego. To już tradycja, że kolejny kapitan pełni główną rolę podczas obchodów upamiętniających ofiary katastrofy.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

28-letni napastnik, który nosi opaskę kapitańską włoskiej drużyny od sezonu 2017/18, z wielkim poruszeniem odczytał nazwiska całego składu "Grande Torino" przed pomnikiem poświęconym wszystkim ofiarom katastrofy. Na twarzy Belottiego widać, jak wiele emocji kosztowała go ta uroczystość.

Fantastyczna drużyna i piękna historia

Grande Torino to była wyjątkowa drużyna. W sezonie 47/48 Torino sięgnęło po mistrzostwo kraju, wbijając rywalom aż 125 goli i tracąc zaledwie 40. Ba, na ówczesnej twierdzy, stadionie Filadelfia nie przegrali ani razu, choć rozegrali na nim niemal sto spotkań.

Po przegranym 3:4 spotkaniu z Benfiką Lizbona, zawodnicy Torino wracali do ojczyzny samolotem Fiat G.212CP. Nad Turynem panowały niekorzystne warunki atmosferyczne, które zakończyły się tragedią. Samolot z pełną prędkością rozbił się, uderzając w marmurową bazylikę. Nikt nie przeżył. Zginęło 31 osób, w tym 18 zawodników Torino, sztab szkoleniowy oraz dziennikarze.

Skandal w klubie Walukiewicza. Trener wyzywał piłkarzy i został zwolniony, ale to nie koniec aferySkandal w klubie Walukiewicza. Trener wyzywał piłkarzy i został zwolniony, ale to nie koniec afery

Więcej o: