Parma ukarana po prezentacji Buffona. Bezprawnie użyła logo Supermana

Parma, trzynasta siła Serie B, zapłaci grzywnę za to, jak zaprezentowała w mediach społecznościowych powrót Gianluigiego Buffona.

W lipcu, po dwudziestu latach rozłąki, Gianluigi Buffon wrócił do Parmy, gdzie rozpoczynał swoją piękną karierę. Włoski klub zaprezentował powrót Buffona 50 sekundowych filmikiem, na końcu którego bramkarz pojawia się w koszulce Supermana. A to dlatego, że Gigi nosi taki pseudonim już od końcówki lat 90..

Zobacz wideo W Polsce szykuje się siatkarskie święto. Premier ogłosił, że nasz kraj przejmie organizację mistrzostw świata zamiast Rosji

Koszmar Drągowskiego z Juventusem. Koszmar Drągowskiego z Juventusem. "Niewybaczalny błąd. Był lekkomyślny"

Problem w tym, że prawa do symbolu Supermana posiada Warner Bros, a amerykańskie przedsiębiorstwo mediowe wcale nie sprzedało Parmie praw do wykorzystania wizerunku Supermana. Jak donosi "La Gazzetta dello Sport", Parma - po kilkumiesięcznych rozmowach - musi ostatecznie zapłacić Amerykanom 15 tysięcy euro kary.

Piękny powrót Buffona ma jedno "ale"

Bill Clinton jest prezydentem USA, w kinach grają "Siedem" Davida Finchera, Shaggy podbija świat utworem "Boombastic", premierem Polski zostaje Józef Oleksy, a w Warszawie powstaje pierwsza linia metra - tak wyglądał świat, gdy w listopadzie 1995 roku Gigi Buffon debiutował w Serie A, w barwach Parmy, i zatrzymał wielki Milan (0:0), gdzie kultowy atak tworzyli Roberto Baggio i George Weah. Od tamtych wydarzeń mija ponad 26 lat, a w jego oczach widać wciąż wielką pasję. 

Piotr Zieliński z Napoli (z lewej) podczas meczu z Empoli FC, 12 grudnia 2021 r.Napoli zmienia zdanie ws. Piotra Zielińskiego. Transfer możliwy

W tym sezonie Parma miała walczyć o awans do Serie A, jednak zajmuje dopiero 13. miejsce w tabeli. 44-latek dobrze się spisuje w tym sezonie. Wystąpił w 25 meczach, wpuścił 25 goli, a osiem razy zachował czyste konto. W dodatku obronił aż trzy rzuty karny z siedmiu podyktowanych przeciwko Parmie.

Sukcesy Buffona

W gablocie Gigiego zobaczymy m.in.: 10 mistrzostw Włoch, pięć pucharów kraju i siedem Superpucharów. Do tego mistrzostwo Francji, Puchar UEFA, złoto mundialu i dwa srebra za Euro. W jego kolekcji brakuje mu tylko jednego. Nie wygrał nigdy Ligi Mistrzów, choć aż trzy razy grał w finale. Ale chyba się już tym pogodził, że nie wzniesie uszatego pucharu. Za to stawia sobie inne wyzwanie. 176-krotny reprezentant Włoch pragnie zostać pierwszym piłkarzem w historii, który został powołany na sześć mundiali. Więcej o jego karierze i kontrowersyjnym powrocie do Parmy przeczytacie TUTAJ.

Więcej o: