Tylko spójrzcie na piłkę. Kuriozum tuż przed karnym. To pomogło Szczęsnemu [WIDEO]

Wojciech Szczęsny w meczu z Sampdorią obronił rzut karny. Po meczu zdradził, jaki zaskakujący szczegół sprawił, że podjął odpowiednią decyzję, by powstrzymać Candrevę.

W 74. minucie meczu Juventusu z Sampdorią, przy wyniku 2:0 dla Juventusu, sędzia podyktował rzut karny dla gości. Do piłki podszedł Antonio Candreva. Doświadczony skrzydłowy uderzył mocno w lewy róg bramki Wojciecha Szczęsnego, ale Polak popisał się fenomenalną interwencją. "Cóż za cudowna parada... Ale niesamowicie zachował się Wojciech Szczęsny. Ależ on jest w niesamowitej formie. Pokazał to w ostatnich tygodniach, pokazał przed tygodnie, a teraz cudowanie broni strzał Candrevy z jedenastu metrów" - zachwycał się komentator Eleven Sports po obronie Polaka, którą możecie obejrzeć tutaj:

Zobacz wideo "Mam dreszcze". Ukraiński piłkarz reaguje na decyzję Polaków [SPORT.PL LIVE #16]

Po zakończeniu spotkaniu Wojciech Szczęsny zdradził, co pomogło mu podjąć decyzję o wybraniu dobrego kierunku przy obronie rzutu karnego. - Prawdę mówiąc, miałem szczęście. Spodziewałem się, że Candreva uderzy w środek. Wcześniej wiatr jednak przesunął piłkę. Uznałem, że w tej sytuacji na pewno uderzy inaczej. Wybrałem róg i się rzuciłem - wyjaśnił bramkarz reprezentacji Polski. - To miłe uczucie. Analizujemy rzuty karne. Obrona jedenastki zawsze satysfakcjonuje - dodał Szczęsny.

Włoskie media zachwycone postawą Wojciecha Szczęsnego

Wojciech Szczęsny został bardzo wysoko oceniony przez włoskich dziennikarzy za sobotni występ przeciwko Sampdorii. "W pierwszej połowie rozgrzał się uderzeniem Candrevy, bo obronić jego rzut karny w drugiej połowie. To już trzecia obroniona jedenastka w tym sezonie! Fundamentalny gracz Juventusu" - to ocena "Corriere della Sera", który wystawił Szczęsnemu notę 7 - o czym można przeczytać TUTAJ.

Włosi porównali Piątka do legend. Polak przebił nawet BatistutęWłosi porównali Piątka do legend. Polak przebił nawet Batistutę

Ostatecznie Juventus wygrał 3:1. Dwie bramki dla Juventusu zdobył Alvaro Morata, samobójcze trafienie zaliczył także obrońca Sampdorii Maya Yoshida. Dla gości strzelił Sabiri w 84. minucie. Po wygranej Juventus zajmuje czwarte miejsce z 56 punktami po 29. meczach. Strata do liderującego Milanu (mecz mniej rozegrany) wynosi cztery punkty.

Więcej o: