Jan Bednarek może zmienić klub. "Corriere dello Sport": Przyda się

"Napoli będzie potrzebować mięśni i centymetrów, więc przyda się Jan Bednarek" - czytamy w artykule dziennika "Corriere dello Sport".

Wiele wskazuje, że latem dojdzie w Napoli do rewolucji. Pewne jest odejście Lorenzo Insigne, który dogadał się już z FC Toronto. Oprócz kapitana mogą odejść także: Dries Mertens, David Ospina, Faouzi Ghoulam, Juan Jesus czy Kevin Malcuit, którym kończą się w lipcu kontrakty. Spekuluje się, że prezes Aurelio De Laurentiis może pozbyć się także Fabiana Ruiza, którego "Transfermarkt" wycenia aż na 55 milionów euro. Niewiele wskazuje na to, że w Napoli pozostanie wypożyczony z Manchesteru United obrońca - Axel Tuanzebe. 

Napoli myśli jednak też o wzmocnieniach. "Corriere dello Sport" donosi, że jednym z celów transferowych trenera Luciano Spallettiego jest Jan Bednarek.

"Będziemy potrzebować mięśni i centymetrów, więc przyda się Jan Bednarek, który wkrótce skończy 26 lat. Polak jest kuszącą opcją nie tylko dlatego, że mierzy 190 cm, ale przede wszystkim za lekkość, z którą rozegrał juz 37 meczów w kadrze Polski i kolejne 148 w Southampton. W angielskim klubie gra też Mohammed Salisu, który dodatkowo może grać na lewej stronie. Napoli szuka młodych i silnych piłkarzy" - czytamy w artykule.

Czy Napoli będzie stać na Bednarka?

Bednarek trafił do Southampton w 2017 roku, a Lech Poznań zarobił na nim aż sześć milionów euro. Teraz jest wart niemal cztery razy tyle. To duże pieniądze dla Napoli. Najdroższym dotychczasowym kupionym obrońcą neapolitańskiego klubu był Nikola Maksimović, który kosztował 21 milionów euro (dziś gra w Genoi). 

Żeby Napoli realnie myślało o Bednarku, to musi zakwalifikować się do Ligi Mistrzów. Trzeci sezon z rzędu bez elitarnych rozgrywek byłby dramatem dla budżetu klubu, który obecnie traci trzy punkty do Milanu, lidera Serie A.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.