Nawet Buffon i Pirlo. Tajemnice szatni Juventusu ujawnione po latach

Nicklas Bendtner, enfant terrible duńskiego futbolu, zdradził kulisy z szatni Juventusu. Okazuje się, że papierosy są tam na porządku dziennym. - Jeśli spojrzysz na ich kariery i na to, jakimi są wspaniałymi profesjonalistami, to trudno im coś powiedzieć - tłumaczył były napastnik Arsenalu i Juve.

34-letni Duńczyk to częsty obiekt drwin. Ładnych kilka lat temu Nicklas Bendtner stwierdził, że jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie, ale na boisku nigdy nie umiał tego udowodnić. Jego nazwisko częściej wspominano w kontekście skandali, których był bohaterem. A to został złapany przez policję, gdy pijany prowadził samochód, a to skonfiskowano mu warte prawie 370 tys. auto za przekroczenie przepisów, a to przegrał w pokera grube miliony, a to pijany kłócił się z duńskim taksówkarzem. A jednak nawet jego da się zaskoczyć, o czym powiedział na antenie BBC5. Duńczyk nie spodziewał się tego, jak wygląda szatnia w Juventusie.

Zobacz wideo Wielki powrót do reprezentacji Polski. Największy beneficjent odejścia Sousy

- To był mój pierwszy dzień w Juve. Kompletnie nie mogłem znaleźć chłopaków. Zastanawiałem się, gdzie oni są?! A nagle zobaczyłem dziesięciu lub dwunastu roześmianych piłkarzy w toaletach, którzy pili kawę i... palili papierosy - wypalił Bendtner. 

- Buffona i Pirlo też widziałeś - dopytywał dziennikarz?

- Tak. A co można powiedzieć takim postaciom? Jeśli spojrzysz na ich kariery i na to, jakimi są wspaniałymi profesjonalistami, to trudno im coś powiedzieć. To otworzyło mi oczy. Etyka pracy, jaką pokazywali na boisku i ich zachowanie wobec reszty zespołu było niesamowite. Dlatego nikt nie mógł mieć problemu, że sobie zapalą - odpowiedział Duńczyk.

Mourinho i Ronaldo znów razem? Mourinho i Ronaldo znów razem? "The Sun" ma plan. Aż trudno uwierzyć

I dodał: - To zabawne, bo pamiętam, jak Mario Balotelli został w Anglii przyłapany na papierosie w łazience. Sprawa trafiła do gazet i wszyscy o tym gadali. W każdej drużynie, w której byłem, znalazł się jakiś palacz. We Włoszech to było o wiele bardziej powszechne niż w Anglii.

Warto przypomnieć historię sprzed lat, gdy Wojciech Szczęsny, po transferze Aarona Ramseya do Juventusu, oprowadzał go po Turynie. Były pomocnik Arsenalu nie mógł uwierzyć, że Polak nie ma kłopotu, by palić papierosy w miejscu publicznym. W Anglii od razu trafiłby na okładki brukowców.

- We Włoszech nie ma prasy brukowej, w takim angielskim agresywnym stylu, która by atakowała. Na Wyspach są paparazzi, którzy tylko czekają, by przyłapać celebrytę na gorącym uczynku. W Italii nie ma takiej kultury, by atakować znanych ludzi. Okej, o romansach można przeczytać, ale o skandalach, to już nie za bardzo. Większość historii, w których np. pijana gwiazda Serie A prowadzi samochód, po prostu nie jest ujawniana. W taki sposób można sobie spalić kontakt z piłkarzami, czy klubami - tłumaczą Dominik Guziak i Piotr Dumanowski, komentatorzy Eleven Sports i autorzy książki "W krainie piłkarskich Bogów".

Krzysztof Piątek trafia ze SpeziąWłoch grzmi po golu Krzysztofa Piątka. "W innym meczu byłby koniec świata"

Bogate CV Bendtnera

Napastnik przez dziewięć lat był zawodnikiem londyńskiego Arsenalu, z którego był wypożyczany do Birmingham City, Sunderlandu oraz Juventusu. W 2014 roku Bendtner trafił do VfL Wolfsburg. Później grał też w Nottnigham Forest oraz w Rosenborgu i FC Kopenhaga. Od dwóch lat nie gra.

W reprezentacji Danii rozegrał 81 meczów, w których strzelił 30 goli.

Więcej o: