W ramach 25. kolejki Serie A Fiorentina zmierzy się na wyjeździe ze Spezią, czyli byłym klubem trenera Vincenzo Italiano. - Lata spędzone w Spezii były niezapomniane. Poznałem wielu wyjątkowych ludzi i na zawsze będę im wdzięczny za wszystko, co się wydarzyło. Czeka nas trudne zadanie w poniedziałek. Tym bardziej, że Spezia jest w dobrej formie i może liczyć na głośny doping - mówił na konferencji prasowej trener Fiorentiny. Italiano zdradził także, że w poniedziałkowym spotkaniu w pierwszym składzie wystąpi Krzysztof Piątek.
- Piątek jest w lepszej formie niż Cabral, więc zagra od pierwszej minuty. Coraz lepiej rozumie nasze mechanizmy i taktykę, więc może nam bardzo pomóc. Widać, że chce odgrywać ważną rolę w naszym zespole - tak Italiano chwalił Polaka.
Niestety na boisku nie zobaczymy Bartłomieja Drągowskiego. W bramce Violi stanie Pietro Terracciano. Dwóch Polaków mamy zobaczyć za to u gospodarzy. Chodzi o Arkadiusza Recę i Jakuba Kiwiora, który od kilku tygodni stanowi ważne ogniwo zespołu Thiago Motty. Kiwior nie gra jednak na obronie, a został przekwalifikowany na defensywnego pomocnika.
Włoskie media są zachwycone postawą Krzysztofa Piątka odkąd dołączył do Fiorentiny. Co prawda w Serie A nie strzelił jeszcze ani jednego gola, ale za to w Pucharze Włoch ma trzy trafienia. Pierwszą bramkę zdobył w meczu z Napoli. Kolejne dwie w ćwierćfinale z Atalantą (3:2). "Przypomniał sobie, jak bardzo lubi grać w pucharze" - pisze Football Italia.
Zimą Viola sprzedała do Juventusu Dusana Vlahovicia za około 80 milionów euro. O miejsce Serba walczy Piątek i ściągnięty z FC Basel Artur Cabral. Brazylijczyk w poprzednim klubie notował fenomenalne liczby. 23-latek zdobył 27 bramek i zaliczył osiem asyst w 31 spotkaniach szwajcarskiego klubu.