Juventus był wyjątkowo aktywny w ostatnich dniach okna transferowego. 36-krotny mistrz Włoch sprowadził Dusana Vlahovicia z Fiorentiny, Denisa Zakarię z Borussii Moenchengladbach oraz Federico Gattiego z Frosinone. Dodatkowo klub pozbył się zbędnego balastu, wypożyczając Aarona Ramseya do Rangersów oraz oddając Rodrigo Bentancura i Dejana Kulusevskiego do Tottenhamu. Wciąż nie jest znana jednak przyszłość Paulo Dybali, który ma ważny kontrakt z Juventusem do końca tego sezonu.
Włoska "La Gazzetta dello Sport" informuje, że Paulo Dybala wciąż nie doszedł do porozumienia z Juventusem ws. nowej umowy. Dalsze negocjacje pomiędzy obiema stronami zostały przełożone na luty, natomiast Argentyńczyk do tej pory otrzymał propozycję z dużo niższym wynagrodzeniem. Juventus chce być przygotowany na każdą sytuację i poszukuje już następcy Dybali. Priorytetem dla Starej Damy ma być Nicolo Zaniolo, występujący w Romie.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl
Pomocnik znajduje się na liście życzeń Juventusu już od kilkunastu miesięcy, a klub nawiązał kontakt z agentem Zaniolo już w grudniu zeszłego roku. Tiago Pinto, dyrektor generalny Romy w jednym z ostatnich wywiadów przyznał, że nie może dać gwarancji pozostania reprezentanta Włoch w klubie ze stolicy kraju. Umowa Zaniolo z Romą jest ważna do końca czerwca 2024 roku. Odejście pomocnika zmniejszyłoby konkurencję w środku pola, a to byłyby dobre wiadomości dla Nicoli Zalewskiego. Alternatywą dla Juventusu z kolei jest Giacomo Raspadori, występujący w Sassuolo.
Paulo Dybala występuje w Juventusie od lipca 2015 roku. Argentyńczyk od tego czasu zagrał 277 spotkań, w których zdobył 111 bramek oraz zanotował 46 asyst. Dybala w tym sezonie strzelił 11 goli w 23 meczach, licząc wszystkie rozgrywki. Nicolo Zaniolo radzi sobie nieco gorzej, ponieważ w 26 spotkaniach strzelił cztery gole i zaliczył pięć asyst.