Wielka wpadka Zielińskiego i spółki w polskim meczu! Czołówka ucieka Napoli

Napoli zaliczyło sporą wpadkę w meczu 19. kolejki Serie A. Zespół Piotra Zielińskiego przegrał u siebie z walczącą o utrzymanie Spezią 0:1. Na domiar złego swoje mecze wygrały kluby z Mediolanu, dzięki czemu odskoczyły ekipie Napoli.

Jedyny gol w meczu Napoli ze Spezią padł w 37. minucie i na dodatek był to gol samobójczy. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłkę pechowo do własnej bramki skierował Juan Jesus. Neapolitańczycy rzucili się do odrabiania strat, ale byli wyjątkowo nieskuteczni. W 62. minucie piłkę na 10. metrze dostał Hirving Lozano, a przed sobą nie miał nawet bramkarza, tylko jednego z obrońców. Mając dużo czasu i miejsca uderzył z pierwszej piłki, prosto w zawodnika Spezii. Natomiast w 94. minucie remis gospodarzom mógł uratować Eljif Elmas, ale po strzale głową piłka trafiła tylko w poprzeczkę. 70 minut w  tym spotkaniu rozegrał Piotr Zieliński, który został zmieniony przez Ounasa. Za to pełne 90 minut w Spezii zaliczyli Arkadiusz Reca i Jakub Kiwior.

Zobacz wideo Maradona, Hamsik, a kiedyś Zieliński? "Może stać się symbolem Napoli" [REPORTAŻ]

Świetna forma Skorupskiego. Siódmy raz w tym sezonie. Władza absolutnaŚwietna forma Skorupskiego. Siódmy raz w tym sezonie. Władza absolutna

Inter i Milan odjeżdżają. Sześć bramek w Empoli

Potknięcie Napoli to znakomita informacja dla obu mediolańskich zespołów – Interu i Milanu. Obie ekipy wygrały swoje mecze. Inter skromnie wygrał z Torino 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył w 30. minucie meczu Denzel Dumfries. Holender płaskim strzałem z pola karnego pokonał bramkarza Torino. Gospodarze mieli okazję, aby podwyższyć prowadzenie, ale ostatecznie jeden gol wystarczył do wygranej. Inter nadal jest liderem.

Więcej goli padło w meczu Milanu. Drużyna Stefano Piolego mierzyła się na wyjeździe z Empoli. Milan wyszedł na prowadzenie w 12. minucie za sprawą Francka Kessiego, który mocnym strzałem z  15. metrów pokonał bramkarza gospodarzy.  Sześć minut później było już 1:1. Nedim Bajrami zdecydował się na strzał z nie najłatwiejszej pozycji, ale udało mu się zaskoczyć Maignana. Po pierwszej połowie prowadził jednak Milan, bo w 42. minucie drugiego gola zdobył Kessie. W tym przypadku nie popisał się bramkarz Empoli Guglielmo Vicario, który przepuścił piłkę między nogami.

W drugiej połowie Milan zamknął mecz w zaledwie sześć minut. Najpierw, w 63. minucie Alessandro Florenzi popisał się genialnym strzałem z rzutu wolnego, a w 69. minucie gola na 4:1 zdobył Theo Hernandez. Empoli udało się jedynie zmniejszyć rozmiary porażki w 85. minucie. Andrea Pinamonti wykorzystał rzut karny. Przez 68 minut na boisku przebywał Szymon Żurkowski. Milan wygrał 4:2 i jest wiceliderem ze stratą czterech punktów do Interu.

Wojciech Szczesny"Uratował wynik Juventusu, przypomniał nam Buffona". Tak! To o Wojciechu Szczęsnym!

W pozostałych spotkaniach Bologna pokonała Sassuolo 3:0 (cały mecz i czyste konto Łukasza Skorupskiego), Lazio ograło Venezię 3:1, AS Roma zremisowała z Sampdorią 1:1 (76 minut Bartosza Bereszyńskiego), a Verona zremisowała z Fiorentiną 1:1.

Więcej o: