Kolejny gigant chce ściągnąć Drągowskiego. Polak przebiera w ofertach

Bartłomiej Drągowski jest jednym z najbardziej rozchwytywanych bramkarzy włoskiej Serie A w ostatnich miesiącach. Od dłuższego czasu jego nazwisko jest łączone z Interem Mediolan, a według tamtejszych mediów 24-latka chętnie widziałyby u siebie również władze Napoli.

Wiele wskazuje na to, że Bartłomiej Drągowski już w przyszłym roku zmieni otoczenie. Zainteresowanie jego usługami wyrażają kluby mocniejsze od Fiorentiny, która z pewnością chętnie podejdzie do możliwości jego sprzedaży i zarobienia dobrych pieniędzy.

Zobacz wideo Jest reakcja naczelnego "France Football" ws. Roberta Lewandowskiego Wybierz serwis

Policja weszła do siedziby Interu Mediolan. Klub wydał oświadczeniePolicja weszła do siedziby Interu Mediolan. Klub wydał oświadczenie

Napoli włącza się do wyścigu o Drągowskiego

Włoski serwis Corriere Fiorrentino poinformował, że 24-latek może przenieść się do Napoli, które ponoć wykonało już pierwsze rozmowy z otoczeniem polskiego bramkarza. Luciano Spalletti jest ponoć niezadowolony z Alexa Mereta i poprosił włodarzy klubu o poszukanie nowego golkipera.

Z drugiej jednak strony problematyczna dla klubu z Neapolu może być wygórowana cena, jaką należałoby zapłacić za Drągowskiego. Niewykluczone zatem, że zaproponowana zostanie oferta wymiany. Polak miałby się przenieść do Napoli, natomiast do Florencji miałby się przenieść właśnie Meret.

Inter wciąż w grze o Drągowskiego

Serwis Corriere Fiorrentino przekazał ponadto, że nawet pomimo wzmożonego zainteresowania ze strony Napoli nie należy zapominać o Interze Mediolan, który coraz odważniej szykuje się do sprowadzenia następcy wiekowego Samira Handanovica. O poważnych planach wobec Drągowskiego pisał niedawno dziennik "La Repubblica".

Andrij Szewczenko zamierza przeprowadzić rewolucje kadrową. W gronie zawodników do odejścia także Aleksander BuksaSzewczenko planuje rewolucję w klubie. Polaka wywieje przy wietrzeniu szatni?

Kontrakt Bartłomieja Drągowskiego z Fiorentiną jest ważny do końca sezonu 2022/23. Oznacza to, że przy założeniu braku osiągnięcia porozumienia pomiędzy oboma stronami w sprawie nowej umowy, przyszły rok będzie ostatnią okazją dla klubu na zarobienie sporej kwoty na sprzedaży polskiego bramkarza.

Więcej o: