Zachwyty nad Skorupskim i debiut Kiwiora. Włosi ocenili Polaków. "Czołówka ligi"

Jakub Kiwior oficjalnie zadebiutował w rozgrywkach Serie A w barwach Spezii i przyczynił się do porażki 0:2 z Interem Mediolan. Z kolei Łukasz Skorupski zanotował czyste konto w meczu z Romą (1:0). - Skorupski był gotowy na każdą okazję Romy - czytamy w mediach.

Jakub Kiwior dołączył do Spezii w końcówce minionego okna transferowego za 1,5 miliona euro ze słowackiej Żyliny. Młodzieżowy reprezentant Polski musiał jednak długo czekać na swoją szansę w pierwszym zespole prowadzonym przez Thiago Mottę. Szkoleniowiec postawił na byłego zawodnika GKS-u Tychy w meczu z Interem Mediolan na Stadio Giuseppe Meazza.

Zobacz wideo Włoski dziennikarz zachwyca się Zalewskim. "Kiedyś może być ważnym graczem Romy"

Włosi piszą o naiwności Jakuba Kiwiora, ale też są słowa pochwały. "Obrona warta gola"

Jakub Kiwior wystąpił w podstawowym składzie Spezii w meczu z Interem Mediolan w roli pół-lewego stopera. Reprezentant Polski do lat 21 zagrał 90 minut i sprokurował rzut karny, po którym Lautaro Martinez podwyższył prowadzenie Interu na 2:0. "To była niespodzianka w składzie Spezii. Inter często atakował jego stroną i stwarzał zagrożenie. Podania diagonalne do poprawy, przez jego rękę Inter otrzymał rzut karny" - pisze portal Eurosport.it, który ocenił Polaka na 4,5. "Skutecznie powstrzymał Correę przed strzeleniem gola, obrona była warta bramki. Interwencja przed karnym była naiwna" - uważa "Corriere della Sera".

Nieco lepiej, bo na notę 5,5 Kiwiora ocenił portal tuttomercatoweb.com. "W pierwszej połowie powstrzymał Correę, który niemal strzelił gola. Wyglądał nieźle w debiucie, ale ręka w polu karnym popsuła jego występ" - czytamy w argumentacji portalu. Tę samą ocenę wystawiła strona calciomercato.com. "Interwencja wślizgiem od opatrzności po strzale Correi. Poza tym rzadko był aktywny" - dodają dziennikarze.

Media we Włoszech zachwycone Łukaszem Skorupskim. "Jeden z najlepszych w lidze"

Głównie dzięki Łukaszowi Skorupskiemu Bologna zdołała wygrać mecz 15. kolejki Serie A z Romą (1:0), co zauważają media we Włoszech. "Był zawsze uważny i skoncentrowany, czym potwierdził, że jest jednym z najlepszych bramkarzy w lidze. Świetna interwencja przy strzale Abrahama, nawet z opatrunkiem na głowie. Potem jeszcze powstrzymał Mkhitaryana i znów Abrahama" - pisze calciomercato.com. "Obrona przy strzałach Abrahama sama w sobie jest warta trzy punkty" - uważa portal bolognatoday.it.

Powyższe portale oceniły Łukasza Skorupskiego na "siódemkę" i tę samą notę Polak otrzymał od włoskiego oddziału Eurosportu. "Może nie był zmuszany do kapitalnych interwencji, ale zawsze był ostrożny i był gotowy na każdą próbę Romy" - argumentuje portal. Nieco lepszą ocenę, bo 7,5, Skorupski otrzymał od tuttomercatoweb.com. "Był dreszczyk emocji po niezdecydowaniu, którego ostatecznie nie wykorzystał Tammy Abraham. Potem koci refleks przy próbach Mkhitaryana oraz... Arthura Theate, jego kolegi z drużyny" - czytamy.

Więcej o: