On jest niebywały! Buffon znowu obronił karnego! Szał radości 43-latka! [WIDEO]

Za chwilę skończy 44 lat, ale wciąż ma w sobie wielką pasję i nadal potrafi świetnie bronić. Gianluigi Buffon obronił trzeciego karnego w tym sezonie Serie B!

Była 40. minuta spotkania, gdy Ettore Gliozzi, napastnik Como, wykonywał rzut karny. Jego strzał jednak pewnie obronił Gianluigi Buffon. Bramkarz Parmy pewnie złapał piłkę, a później z wielkim entuzjazmem spojrzał na trybunę, którą zajmowali kibice przyjezdnych i zaczął się z nimi cieszyć.

Zobacz wideo Maradona, Hamsik, a kiedyś Zieliński? "Może stać się symbolem Napoli" [REPORTAŻ]

Ostatecznie mecz zakończył się remisem 1:1. Tuż po zmianie stron Gliozzi w końcu pokonał Buffona, a dla Parmy w 85. minucie strzelił Roberto Inglese. Cały mecz w barwach gości rozegrał Adrian Benedyczak, autor trzech goli w tym sezonie.

Wojciech Szczęsny przeprasza. Oburzenie w Turynie po meczu Juventus - AtalantaWojciech Szczęsny przeprasza. Oburzenie w Turynie po meczu Juventus - Atalanta

Już w styczniu Gigi skończy 44 lata, ale wciąż potrafi być decydujący. W tym sezonie Serie B obronił aż trzy z sześciu rzutów karnych. Łącznie w karierze wybronił już 38 jedenastek, co daje mu skuteczność na poziomie 31,9 procent. Dla porównania: Manuel Neuer z Bayernu Monachium ma 30,9 procent, a Jan Oblak 30,3.

O ile kibice Parmy mogą być zadowoleni z Buffona, który świetnie spisuje się w tym sezonie, o tyle reszta zawodników spadkowicza z Serie A w większości rozczarowuje. Parma zajmuje dopiero 14. miejsce i traci 10 punktów do lidera - Pisy.

Gol Piotra Zielińskiego z LazioCo za bomba Zielińskiego! Polak się nie zatrzymuje. Wielkie show Napoli [WIDEO]

Piękny powrót

Bill Clinton jest prezydentem USA, w kinach grają "Siedem" Davida Finchera, Shaggy podbija świat utworem "Boombastic", premierem Polski zostaje Józef Oleksy, a w Warszawie powstaje pierwsza linia metra - tak wyglądał świat, gdy w listopadzie 1995 roku Gigi Buffon debiutował w Serie A, w barwach Parmy, i zatrzymał wielki Milan (0:0), gdzie kultowy atak tworzyli Roberto Baggio i George Weah. Od tamtych wydarzeń mija 26 lat, a w jego oczach widać wciąż wielką pasję. 

W gablocie Gigiego zobaczymy m.in.: 10 mistrzostw Włoch, pięć pucharów kraju i siedem Superpucharów. Do tego mistrzostwo Francji, Puchar UEFA, złoto mundialu i dwa srebra za Euro. W jego kolekcji brakuje mu tylko jednego. Nie wygrał nigdy Ligi Mistrzów, choć aż trzy razy grał w finale. Ale chyba się już tym pogodził, że nie wzniesie uszatego pucharu. Za to stawia sobie inne wyzwanie. 176-krotny reprezentant Włoch pragnie zostać pierwszym piłkarzem w historii, który został powołany na sześć mundiali. Więcej o jego karierze i kontrowersyjnym powrocie do Parmy przeczytacie TUTAJ.

Więcej o: