Piłkarz, który miał być filarem defensywy u Sousy już po operacji. Wrzucił zdjęcie ze szpitala

Sebastian Walukiewicz musiał poddać się operacji lewego stawu udowo-biodrowego. Obrońca Calgiari i trzykrotny reprezentant Polski za pośrednictwem mediów społecznościowych przekazał wiadomość. - Wrócę silniejszy - napisał i dodał obok swoje zdjęcie ze szpitalnego łóżka.

"Mógł być filarem defensywy w reprezentacji Paulo Sousy, ale jego modelowo rozwijająca się kariera nagle wyhamowała. - Co chwilę coś się wywraca i nie idzie po mojej myśli. Fatum jakieś? - zastanawia się Sebastian Walukiewicz, 21-letni obrońca Cagliari w rozmowie z Dawidem Szymczakiem ze Sport.pl.

Zobacz wideo Maradona, Hamsik, a kiedyś Zieliński? "Może stać się symbolem Napoli" [REPORTAŻ]

Trudne zadanie przed Xavim. Z Barcy odejdzie czterech ważnych graczy?Xavi wprowadził 10 zasad w Barcelonie. Już jest pierwszy winowajca, który je przekroczył

Walukiewicz nie tak wyobrażał sobie swoją karierę, zwłaszcza, że w pierwszym sezonie w Serie A zagrał w 14 meczach, rywalizując na boisku między innymi z Cristiano Ronaldo czy też Romelu Lukaku. W kolejnym było jeszcze lepiej, bo wystąpił w 19 spotkaniach. - Chciałbym zagrać 20 meczów w lidze i chociaż jeden na mistrzostwach Europy - mówił Walukiewicz w sierpniu 2020 roku.

Czekał ponad pół roku na kolejny występ w Serie A. "Spadłem z podstawowego obrońcy na siódmego albo ósmego w hierarchii"

Jednak później było jednak coraz gorzej. Od 14 lutego 2021 roku, kiedy zagrał w Serie A z Atalantą, na kolejny występ ligowy musiał czekać aż do 23 sierpnia, kiedy w końcu pojawił się na murawie w zremisowanym 2:2 starciu ze Spezią. Ostatni raz wystąpił 26 września z Napoli

- Na początku zamieniliśmy z trenerem Semplicim dwa zdania. Rozmową tego nie nazwę, więc to chyba właściwie określenie. Powiedział, że mnie nie zna i musi się przyjrzeć na treningach, ale mam pracować, bo na pewno dostanę szansę. Minęły dwa mecze, cztery mecze, sześć meczów, a ja nawet nie podnosiłem się z ławki - tłumaczył Walukiewicz.

- Byliśmy w trudnej sytuacji, najważniejsze było uniknięcie spadku, a ja miałem gorszy moment i straciłem rytm meczowy. Rozumiałem to wszystko. Ale to jednak nie tłumaczyło, dlaczego z podstawowego środkowego obrońcy spadłem na siódmego albo ósmego w hierarchii. Z dnia na dzień stałem się ostatnim do gry i do końca sezonu nie dostałem ani minuty. Ciężko pracowałem, robiłem swoje, ale po kilku tygodniach wiedziałem już, że tego miejsca po prostu nie da się wywalczyć na treningach. Czego bym nie zrobił, i tak nic by się nie zmieniło - dodał polski obrońca.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Walukiewicz jest już po operacji. Przekazał wiadomość. "Wrócę silniejszy"

We wrześniu Leonardo Semplici został zwolniony z funkcji trenera Cagliari i zastąpił go Walter Mazzarri, więc od razu pojawiło się dla polskiego obrońcy światełko w tunelu. - Od razu szczerze porozmawialiśmy. To była fajna rozmowa: merytoryczna, konkretna, szczera. Byłem nią podbudowany. Wystąpiłem z Lazio, Empoli i Napoli. Czułem, że karta się odwraca. I co? I przytrafiła mi się kontuzja. Prawdopodobnie będę musiał przejść zabieg i pauzować kilka tygodni - mówi Walukiewicz na łamach Sport.pl.

W sobotę Polak w mediach społecznościowych poinformował, że jest już po atroskopii lewego stawu udowo-biodrowego. - Wrócę silniejszy - napisał krótko obrońca i dodał zdjęcie ze szpitala.

 

Roy Keane i Harry Maguire"To było żenujące, on przynosi hańbę Man United". Keane krytykuje gest Maguire'a

"Operacja przeprowadzona przez profesora Raula Ziniego w klinice Villa Stuart w Rzymie zakończyła się pełnym sukcesem" - informują włoskie media. Cagliaro nie poinformowała, jak długa przerwa czeka obrońcę. Walukiewicz w październiku dostał powołanie do kadry Polski U-21, ale z meczów z Węgrami i San Marino wykluczył go uraz.

Więcej o: