Media: Piłkarz Sampdorii przepadł bez śladu. Nikt nie ma z nim kontaktu

Mohamed Ihattaren nie wrócił do Sampdorii od 12 października. Holender kompletnie przepadł i nawet prezes Massimo Ferrero nie był w stanie skontaktować się z zawodnikiem - informuje włoska "La Gazzetta dello Sport".

Chcesz poczytać o sporcie? Więcej treści znajdziesz też na Gazeta.pl

Mohamed Ihattaren opuścił PSV Eindhoven w ostatnim dniu letniego okna transferowego za 1,9 mln euro. Po piłkarza sięgnął Juventus, który związał się z pomocnikiem czteroletnią umową. Z racji, że w Turynie nie było dla niego miejsca, to klub zdecydował się wypożyczyć Ihattarena do Sampdorii do końca sezonu 2021/2022. Holender jak dotąd nie zadebiutował w nowym klubie i wygląda na to, że w najbliższym czasie do tego nie dojdzie.

Zobacz wideo Legioniści muszą szczególnie na niego uważać. "Legia to jego ulubiona ofiara"

Media: Mohamed Ihattaren przepadł bez śladu i nie wrócił do klubu. Nawet prezes Sampdorii nie ma z nim kontaktu

Włoska "La Gazzetta dello Sport" poinformowała, że Mohamed Ihattaren nie wrócił do Sampdorii od 12 października i prawdopodobnie cały czas przebywa w Holandii, choć nie zostało to potwierdzone. Jak dotąd wiadomo, że piłkarz nie znajduje się w Utrechcie, gdzie mieszka jego rodzina i nikt nie ma z nim kontaktu. Wiele prób podjął chociażby prezes Blucerchiatich Massimo Ferrero, ale każda z nich spełzła na niczym. Ihattaren wrócił do ojczyzny z powodów osobistych, a konkretniej z powodu śmierci jego ojca.

Mohamed Ihattaren pojawił się na treningach Sampdorii z kilkukilogramową nadwagą i musiał nadrabiać zaległości w treningach. Jak dotąd Roberto D'Aversa powołał go wyłącznie na mecz z Interem Mediolan (2:2), ale pomocnik spędził go na ławce rezerwowych. 19-latek po transferze do Sampdorii spędzał więcej czasu w Mediolanie i na Lazurowym Wybrzeżu, co mogło sugerować, że obecnie nie traktuje poważnie treningów w klubie.

To jednak nie jest pierwszy raz w karierze, kiedy Ihattaren sprawia problemy wychowawcze. Pomocnik chciał kilka miesięcy temu otrzymać zgodę na odejście z PSV Eindhoven. Klub oferował mu nowy kontrakt (obecny był ważny zaledwie do końca czerwca 2022 roku), który jednak nie spełniał jego wymagań finansowych. Ostatnie pół roku w PSV zawodnik spędził poza pierwszym zespołem.

Więcej o: