Aplikacja
Aplikacja Sport.pl LIVE
  POBIERZ

Włosi: Napoli nadal brakuje prawdziwego Piotra Zielińskiego

- Napoli wciąż brakuje prawdziwego Piotra Zielińskiego - czytamy w artykule "Corriere dello Sport".

Cztery mecze, cztery wygranej i 10 goli strzelonych przy zaledwie dwóch straconych - takim bilansem w Serie A może pochwalić się Napoli. - Azzurri zachwycają. Cieszą oczy wszystkich tych, co kochają futbol, nie tylko neapolitańczyków. (...) Nie wiemy, jak długo to potrwa, ale wiemy, że futbol drużyny Luciano Spallettiego osiągnął poziom widowiskowości porównywalny z tym z ery Maurizio Sarriego - zachwyca się "Corriere dello Sport".

Zobacz wideo Półprofesjonalny sport podbija Polskę! 3,5 mln za organizację i mamy brązowy medal

"Jak Szczęsny". Włosi o Drągowskim po meczu z Interem

Włoscy dziennikarze rozpływają się nad Spallettim, który tchnął nowe życie w Napoli. - Dał świadomość piłkarzom, wystarczy zobaczyć Fabiana Ruiza i jego harmonijny rozwój. Spalletti sprawił, że w drużynie występuje poczucie zbiorowej odpowiedzialności. A przecież trenerowi wciąż brakuje wartościowych piłkarzy, jak Diego Demme czy Dries Mertens. Nadal brakuje mu też prawdziwego Piotra Zielińskiego - czytamy w artykule.

Wzruszony StrakoshaPiłkarz Lazio popłakał się, patrząc na transparent kibiców. "Nie mam słów"

Warto dodać, że kilka dni temu, po remisie 2:2 z Leicester w Lidze Europy, serwis casanapoli.net napisał: "To jeszcze nie jest prawdziwy Piotr. W 37. minucie zmarnował doskonałą okazję, ale pod względem fizycznym jego forma rośnie" - oceniając polskiego pomocnika na "5,5" w skali 1-10.

W tym sezonie Zieliński rozegrał zaledwie 71 minut w trzech meczach Serie A, bo dokuczały mu kłopoty zdrowotne. Być może Polak wyjdzie w pierwszym składzie w niedzielnym starciu z Cagliari.

Zieliński zostanie legendą Napoli?

Pomocnik występuje w Napoli już szósty sezon. Do tej pory rozegrał aż 243 mecze, w których strzelił 32 gole i zaliczył 28 asyst. W obecnej kadrze niewielu piłkarzy może się poszczycić dłuższym stażem (są to m.in. Lorenzo Insigne czy Kalidou Koulibaly).

Więcej o: