Włosi oceniają Wojciecha Szczęsnego za hit z Milanem. "Wszystkie oczy zwrócone na niego"

Juventus zremisował 1:1 z Milanem w hitowym spotkaniu czwartej kolejki Serie A. Bianconeri wciąż nie wygrali meczu w lidze, ale tym razem mogli liczyć na Wojciecha Szczęsnego. - Teraz to on ratuje ten punkcik - czytamy we włoskich mediach.

Juventus doskonale rozpoczął hitowy mecz z Milanem na Allianz Stadium. Drużyna prowadzona przez Massimiliano Allegriego wyszła na prowadzenie już w czwartej minucie dzięki Alvaro Moracie, który podciął piłkę nad Mike'em Maignanem. Goście długo starali się wyrównać stan meczu, ale udało się to dopiero w 76. minucie. Dośrodkowanie z rzutu rożnego wykorzystał Ante Rebić, a Wojciech Szczęsny nie był w stanie obronić tego uderzenia.

Zobacz wideo "Szczęsny jest krytykowany, ale ma wsparcie Allegriego. Trener stoi po jego stronie"

Włoskie media chwalą Wojciecha Szczęsnego po meczu z Milanem. "Uważny i obecny"

Wojciech Szczęsny w trakcie meczu nie musiał zbyt wiele razy interweniować, ale uratował zespół przed porażką w końcówce, kiedy w fantastyczny sposób obronił uderzenie Pierre'a Kalulu. Reprezentant Polski był jednym z najwyżej ocenianych zawodników Juventusu przez włoskie media. "Tym razem to on uratował ten punkcik. Nie miał wielu okazji do wykazania się, aż do ostatniej pobudki, gdzie uratował zespół po strzale Kalulu" - pisze "La Gazzetta dello Sport", która oceniła Szczęsnego na "siódemkę".

Tę samą notę bramkarz biało-czerwonych otrzymał od włoskiego Eurosportu i gazety "La Repubblica". "Szczęsny w pierwszej połowie był niepłacącym widzem. Przy bramce Rebicia zachował się nienagannie, z kolei przy strzale Kalulu był cudowny. To była decydująca obrona. Był pod stałą kontrolą" - czytamy. Reprezentant Polski otrzymywał od mediów tę samą ocenę, co Paulo Dybala, Alvaro Morata oraz Giorgio Chiellini.

Portal tuttomercatoweb.com przyznał Wojciechowi Szczęsnemu notę 6,5. "Przeciwnicy go sprawdzali, nawet  z dużych odległości, ale zawsze był uważny. Nie odpowiada za trafienie Ante Rebicia, ale w końcówce meczu musiał uratować remis" - argumentują dziennikarze. Na tę samą ocenę zdecydował się włoski dziennik "Corriere della Sera". "Wszystkie oczy były zwrócone na niego, ale tym razem był bez winy. Było wręcz przeciwnie: uratował punkt po strzale Kalulu, był świetny" - dodaje.

Więcej o: