Klubowy kolega Szczęsnego ukarany wysoką grzywną. "Tylko pięciu miało stałą umowę"

Włoskie media informują, że piłkarz Juventusu Federico Bernardeschi został ukarany wysoką grzywną za nielegalne zatrudnienie 11 osób w swoim lokalu Amare Holi w Marina di Carrara. Osoby, które zarządzają lokalem ujawniły, że pracownicy nie należeli do ich personelu i zostali przywiezieni przez prywatnego klienta.

Lokal, który wcześniej nazywał się Principe Fossa Maestra, została niedawno kupiony przez Bernardeschiego. To właśnie tam w lipcu ubiegłego roku mistrz Europy z reprezentacją Włoch bawił się na swoim weselu z żoną Veronicą Ciardi, uczestniczką Big Brothera.

Zobacz wideo "Mam nadzieję, że Paulo Sousa nie rozkocha się w brzydkim wygrywaniu"

France Soccer League OneMedia: PSG było już gotowe na odejście Mbappe. 90 mln euro na transfer!

Wysoka grzywna nałożona na lokal należący do Bernardeschiego. "Nie ma nic wspólnego z tą historią"

Włoskie media donoszą, że z powodu swojego biznesu - nowej posiadłości - piłkarz ma teraz olbrzymie kłopoty. "Kontrole, które zostały przeprowadzone przez włoskich karabinierów wykazały, że spośród 16 młodych pracowników, tylko pięciu miało stałą umowę, a reszta była zatrudniona nielegalnie" - czytamy w dzienniku "La Stampa".

Bohater Euro 2020 zapowiada wielki powrót na boisko! Bohater Euro 2020 zapowiada wielki powrót na boisko! "Mniej mówię, więcej pracuję"

Na piłkarza Juventusu została nałożona grzywna w wysokości niemal 42 tys. euro. Firma zarządzająca obiektem wytłumaczyła, że piłkarz nie ponosi żadnej odpowiedzialności za zatrudnienie pracowników. "Bernardeschi nie ma nic wspólnego z tą historią, a osoby bez umowy o pracę nie należą do naszego personelu. To prywatny klient przywiózł 11 osób, które obsługiwały gości przy stołach. My, jako kierownicy lokalu, nie mieliśmy z tym nic wspólnego" - informuje gazeta w dalszej części artykułu. Kierownictwo lokalu oświadczyło ponadto, że lokal cały czas jest otwarty i grzywna podawana w prasie była niższa.

Więcej o: