Nowy trener Juventusu, Massimiliano Allegri, buduje zespół na nowy sezon. Włoch może pozbyć się Cristiano Ronaldo, a za zarobione pieniądze sprowadzić do klubu nowych zawodników. Według włoskich mediów priorytetem dla szkoleniowca są napastnik oraz środkowy pomocnik.
Pierwszą z luk mógłby wypełnić Arkadiusz Milik. Reprezentant Polski z Juventusem łączony jest od blisko roku. O przenosinach napastnika do Turynu mówiło się jeszcze, gdy ten był zawodnikiem Napoli. Ostatecznie do transakcji jednak nie doszło, bo neapolitańczycy życzyli sobie ogromnych pieniędzy za zawodnika, którego kontrakt wygasał latem tego roku.
Zimą Milikowi udało się jednak zmienić klub. Napoli udało się porozumieć z Olympique Marsylia i to właśnie Francuzi zostali nowymi pracodawcami Polaka. W nowym klubie Milik rozegrał łącznie 16 meczów, w których strzelił 10 goli.
Chociaż nasz napastnik dopiero co zmienił klub, to jego przyszłość wcale nie była pewna. Wszystko przez klauzulę zapisaną w jego kontrakcie. Gwarantowała ona Milikowi możliwość odejścia z Marsylii już tego lata za 12 milionów euro. I to właśnie z tej klauzuli chciał skorzystać Juventus. Teraz jednak wydaje się, że do transferu ostatecznie znowu nie dojdzie.
Jak poinformował portal Sport Mediaset wszystko przez kontuzję kolana, jakiej Milik nabawił się w ostatniej kolejce minionego sezonu Ligue 1. Chociaż uraz miał być niegroźny, to ostatecznie wykluczył Polaka z udziału w Euro 2020. Juventus nie jest przekonany co do stanu zdrowia Milika, który jeszcze w barwach Napoli dwukrotnie zrywał więzadła krzyżowe w kolanie.
W tej sytuacji Juventus może zwrócić się w kierunku napastnika AS Romy, Edina Dżeko, który także łączony był z przenosinami do Turynu. Opcją pozostaje też Mauro Icardi, który mógłby trafić do Juventusu, gdyby do PSG przeniósł się Cristiano Ronaldo.