"Wstyd, hańba, szalona bijatyka". Włosi wzburzeni po starciu Ibrahimović - Lukaku

- Wstyd, hańba, szalona bijatyka - to tylko niektóre słowa, które dominują we włoskich mediach po szalonych derbach Mediolanu w ćwierćfinale Pucharu Włoch.

Do starcia Zlatana Ibrahimovicia z Romelu Lukaku doszło pod koniec pierwszej połowy ćwierćfinału Pucharu Włoch między Milanem i Interem. Wtedy Belg został sfaulowany przed polem karnym przez Alessio Romagnoliego i bardzo się zdenerwował. Nagle Lukaku ze Szwedem zaczęli się przepychać, a na koniec zetknęli się czołami. Inter ostatecznie wygrał 2:1 (0:1) po pięknej bramce Cristiana Eriksena z rzutu wolnego w doliczonym czasie gry i o finał zmierzy się z Juventusem lub SPAL.

Zobacz wideo "Myślę, że Milik nie zapomniał o Juventusie, a Juventus o nim"

Skandaliczne zachowanie Ibrahimovicia i Lukaku. Wszystko nagrane! Skandaliczne zachowanie Ibrahimovicia i Lukaku. Wszystko nagrane! "pi....ę cię i twoją żonę"

"Ibrahimović - Lukaku - wstyd!"

Włoskie media były zniesmaczone tym, co działo się we wtorkowy wieczór. "Corriere dello Sport" tytułuje wydanie: Ibrahimović - Lukaku - wstyd! Dziennikarze tego dziennika podkreślają, że derby były pełne napięcia i są oburzeni walką między dwoma wielkimi napastnikami. - Idź do swojego gówna voodoo, mały osiołku - cytują słowa Ibrahimovicia. Skurwy... - to odpowiedź Belga.

Z kolei "La Gazetta dello Sport" dało tytuł: "Magia Eriksena. Bijatyka!". Dziennikarze piszą, że była walka, bramki, czerwona kartka i KO w wykonaniu sędziego, który zszedł z boiska z kontuzją nogi. Dodają, że nikt nie będzie derbów pamiętał z przebiegu meczu, ale ze wstydu i hańby, jakim była kłótnia wielkich graczy. - Pierwsza połowa opierała się na dwóch ważnych momentach: golu Milanu i wściekłej kłótni Lukaku z Ibrahimoviciem. Największe wrażenie robi bójka między dwoma ciężkimi zawodnikami, którzy nigdy się nie kochali i cały czas się obrażali i szukali oczami. Koledzy z drużyny nie byli w stanie ich uspokoić. Od tego momentu był chaos i duże napięcie. Słychać było słowa, w których obrażane są matki, żony i zapraszanie do rozliczenia się poza boiskiem - czytamy.

Eksperci podkreślają, że to Lukaku uporczywie szukał fizycznego kontaktu aż do wejścia do tunelu w szatni. W innym artykule przypominają również, że obaj już nie przepadali za sobą jeszcze za czasów wspólnej gry w Manchesterze United. Dokładnie opisują też, co gracze mówili do siebie:

"Pi....lę cię i twoją żonę" - krzyczał Lukaku do Szweda. "Porozmawiajmy o twojej, twojej matce: to jest p... - odpowiedział "Ibra". „Dlaczego mówisz tylko do mnie? Idź porozmawiaj z nim,” zapytał sędziego Lukaku. W międzyczasie Szwed nadal się uśmiechał „Poczekam na ciebie później”.

Z kolei "Corriere della Sera" pisze, że między zawodnikami było wysokie napięcie i to jest główny powód, dlaczego skoczyli sobie do głów. Dodaje również, że Szwed zdenerwował Belga, a ten potem zemścił się na nim, strzelając bramkę z rzutu karnego.

Obaj szkoleniowcy bagatelizowali sprawę. - Nie rozmawiałem jeszcze z Romelu, ale sam byłem zawodnikiem, wiec wiem, ze podczas meczu może być gorąco. Sytuacje mogą się zaostrzyć, ale dobrze by było, by sprawy się ustabilizowały. Podobało mi się widzieć go tak skupionego. Odgrywa dla nas ważną rolę i jeśli czasami wpada w złość, to możemy tylko na tym zyskać - przyznał Antonio Conte, trener Interu.

Media: Juventus chce dwóch piłkarzy Bayernu. Wzmocnienie pomocy i atakuMedia: Juventus chce dwóch piłkarzy Bayernu. Wzmocnienie pomocy i ataku

- Spięcie miało wpływ na mecz, bo ta żółta kartka spowodowała potem wykluczenie. To są dorośli ludzie, nie wiem, co sobie powiedzieli, ale takie spięcia się zdarzają. Trzeba o tym zapomnieć. Ibra przeprosił kolegów, jak przystało na wielkiego mistrza - przyznał Stefano Pioli.

Więcej o: