Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Nie ma dnia bez nowej oferty za Milika. Dziś Anglicy dają siedem milionów euro

Siedem milionów euro. Tyle zdaniem Ciro Venerato, włoskiego eksperta od rynku transferowego, oferuje West Ham United za Arkadiusza Milia.

Nie ma dnia, aby włoscy dziennikarze nie pisali o potencjalnym transferze Arkadiusza Milika. W niedzielę wieczorem Ciro Venerato podczas programu "La Domenica Sportiva” w telewizji Rai zdradził najnowsze informacje dotyczące Polaka.

Ronaldo najlepszym strzelcem w historii futbolu! Niesamowity rekord PortugalczykaRonaldo najlepszym strzelcem w historii futbolu! Niesamowity rekord Portugalczyka

Zobacz wideo Cudowny gol Zielińskiego zza pola karnego. Zerwał pajęczynę [ELEVEN SPORTS]

- Wciąż aktualny jest temat przenosin do Marsylii, która oferuje Napoli około pięciu, sześciu milionów euro. Problem w tym, że Napoli domaga się klauzuli mówiącej o tym, by włoski klub zarobił część pieniędzy z ewentualnej przyszłej sprzedaży Polaka z Marsylii, ale Francuzi nie chcą o tym słyszeć. Napoli otrzymało także ofertę od West Hamu United, który proponuje siedem milionów euro. Trzeba jednak pamiętać, że Napoli jest nieugięte i żąda 15 mln euro - powiedział Ciro Venerato.

I dodał: - Atletico Madryt wypada z wyścigu po Milika, bo we wtorek ogłoszą zakup Moussy Dembele z Lyonu.

Bartłomiej Drągowski (Fiorentina) broni rzut karny w meczu z Cagliari!Drągowski obronił kolejny rzut karny! Polak skomentował, jak mu się to udaje [WIDEO]

Trudna sytuacja Milika 

Zero minut, zero goli, zero asyst - tak mizernie prezentuje się bilans Milika w tym sezonie. Polak grał jedynie w kadrze, bo Napoli nie zgłosiło go do żadnych rozgrywek. Za pół roku wygasa jego umowa, więc styczeń to ostatnia szansa, by Włosi cokolwiek na nim zarobili.

W miniony weekend Napoli szczęśliwie pokonało Udinese 2:1 i zajmuje 6. miejsce w tabeli, ale do trzeciej Romy traci tylko trzy punkty, a ma do rozegrania zaległy mecz z Juventusem.

Piotr Zieliński z Napoli jest jednym z tylko dwóch Polaków, którzy mają szansę zagrać w finale Ligi Europy w GdańskuCo się stało Zielińskiemu? Samo nic nie przeskoczyło, że w końcu "wychodzi i tańczy"