Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Reprezentant Polski może odejść z klubu! "Najbardziej przyszłościowy gracz"

Sebastian Walukiewicz jest jednym z odkryć reprezentacji Jerzego Brzęczka w ostatnich miesiącach. Doceniają go także Włosi za grę w Cagliari i przewidują wielką przyszłość.

- Nie schodzi z boiska nawet na chwilę. Wyceniany na siedem mln euro, ale jeśli dalej będzie grał tak dobrze, latem może być jeszcze droższy. Jest najbardziej przyszłościowym graczem Cagliari - pisze "La Gazzetta dello Sport" o Sebastianie Walukiewiczu.

Zobacz wideo Tak Sebastian Walukiewicz zaliczył pierwszą asystę w Serie A

Sebastian Vettel i jego kask na GP TurcjiSebastian Vettel podzielił polskich kibiców. Wyjątkowy kask powodem kontrowersji

Świetlana przyszłość Walukiewicza

Polski stoper trafił do Włoch latem zeszłego roku. Początki miał ciężkie, ale w tym sezonie wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie. Zagrał dotąd we wszystkich siedmiu kolejkach Serie A, w każdej po 90 minut. "LGdS" podkreśla, że to obecnie najlepszy piłkarz Cagliari obok Charalambosa Likojanisa, greckiego pomocnika. Partnerem w środku obrony Walukiewicza jest słynny Diego Godin. Mimo to lepiej oceniany jest ostatnio Polak, a nie Urugwajczyk, były gwiazdor Atletico Madryt.

Największe rozczarowanie el. mistrzostw Europy! Świetni piłkarze, trener i 20 lat bez awansuNajwiększe rozczarowanie el. mistrzostw Europy! Świetni piłkarze, trener i 20 lat bez awansu

Włosi zapłacili rok temu za Walukiewicza cztery mln euro. Ma ważny kontrakt do końca czerwca 2023 roku. Z taką formą niewykluczone, że już w najbliższym letnim oknie transferowym może otrzymać oferty od lepszych i bogatszych klubów. Ostatnio spekulowano, że Polaka obserwują Chelsea i Manchester United.

W transferze mogą mu też pomóc występy w reprezentacji. We wrześniu zadebiutował w kadrze w spotkaniu Ligi Narodów z Holandią. Potem zagrał też z Bośnią i Hercegowiną, a w środę z Ukrainą. Sebastian Walukiewicz ma dziś pewne miejsce w biało-czerwonej drużynie, jako pierwszy rezerwowy do zastąpienia Kamila Glika lub Jana Bednarka. Jeśli utrzyma formę, pojedzie na przyszłoroczne mistrzostwa Europy, gdzie także będzie miał szansę zwrócić uwagę skautów czołowych klubów Europy.