Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Włoskie media wydały werdykt ws. Wojciecha Szczęsnego. Są wyjątkowo zgodne

Włoskie media są bardzo zgodne w ocenie postawy Wojciecha Szczęsnego w niedzielnym meczu Lazio - Juventus (1:1). Mistrzowie Włoch po raz kolejny stracili punkty i zajmują dopiero 5. miejsce w tabeli.

Spotkanie długi fragmentami nie porywało i wydawało się, że Juventus zgarnie trzy punkty dzięki bramce Cristiano Ronaldo z 15. minuty spotkania po asyście Juana Cuadrado. Tak się jednak nie stało, bo w 95. minucie Wojciecha Szczęsnego pokonał Felipe Caicedo. 32-letni Ekwadorczyk jest specjalistą od strzelania goli w końcówkach spotkań: zrobił to już trzeci raz w ciągu tygodnia, wcześniej przesądzając o zwycięstwie z Torino (4:3, decydujący gol w 97. minucie) oraz o remisie z Zenitem Sankt-Petersburg w Lidze Mistrzów (1:1, wyrównał w 82. minucie).

Takiego meczu Real Madryt jeszcze nigdy nie przeżył. Takiego meczu Real Madryt jeszcze nigdy nie przeżył. "Katastrofa, kompromitacja, wstyd"

- Bez strachu w starciach z Correą i Marusiciem. Muriqui oszczędził go, gdy nie wepchnął piłki do bramki [z dwóch metrów - dop. red.] W 95. minucie Caicedo strzelił gola, który wydawał się do nie do obronienia - pisze "La Gazzetta dello Sport", oceniając Szczęsnego na 6. Podobną notę dostał Danilo, a wyżej zostali ocenieni jedynie Dejan Kulusevski, Adrien Rabiot i Alvaro Morata (6,5), a najwyższą notę dostał Cristiano Ronaldo (7).

Zobacz wideo Zobacz gole z meczu Lazio - Juventus i puszczonego gola przez Szczęsnego

Wojciech Szczęsny "niewinny"

- Bezrobotny długimi fragmentami spotkania. Brawo za zatrzymanie Marusicia, niewinny przy golu Caicedo - wydało werdykt "Leggo", dając notę 6. Na podobne oceny zasłużyła większość zawodników Juventusu, a najwyżej oceniono Ronaldo (7). - Jak zwykle zachowywał się jak lew chcący udowodnić, że jest królem dżungli. Oprócz gola zrobił wiele innych pięknych rzeczy. Szkoda, że doznał kontuzji - czytamy.

Dyrektor BVB zachwycony zachowaniem Lewandowskiego. Dyrektor BVB zachwycony zachowaniem Lewandowskiego. "Niewielu to potrafi"

Podobnie uważają "Corriere della Sera" oraz "Il Messaggero", również podkreślając, że Polak miał niewiele pracy, ale jednocześnie nie miał nic do powiedzenia w 95. minucie. W obu rzymskich gazetach Szczęsny dostał ocenę 6.