Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Największe rozczarowanie Ligi Mistrzów! Imponujące transfery, teraz wielkie obawy

- Inter wciąż może odwrócić sytuację, ale nie ma już miejsca nawet na najmniejszy błąd - pisze "Corriere dello Sport". Klub, który w lecie wydał majątek na transfery, zawodzi - i w Serie A, i Lidze Mistrzów. A Antonio Conte nie może być pewny pracy.

Inter Mediolan to bodaj największe rozczarowanie półmetku fazy grupowej Ligi Mistrzów. Zespół Antonio Conte nie wygrał jeszcze spotkania - w pierwszym meczu zremisował z Borussią Moenchengladbach 2:2, ratując punkt w ostatniej minucie, potem nie umiał ograć osłabionego Szachtara (0:0). We wtorek mediolańczycy przegrali zaś z Realem 2:3.

- Przegraliśmy przez dwa indywidualne błędy, ale pokazaliśmy charakter. Udowodniliśmy, że możemy walczyć z każdym - bronił swojej drużyny Conte.

Zobacz wideo Grosicki wróci do Ekstraklasy? "Jeden klub w Polsce stać na Grosickiego. Rozmowy już były" [SEKCJA PIŁKARSKA #70]

"Przez wiele minut wtorkowy mecz toczył się w tempie letniego sparingu. Nikt nie chce pośpieszać Interu, ale tracą już siedem punktów do lidera Serie A, a w LM są ostatni" - pisze włoski dziennikarz Corriere della Sera Mario Sconcerti.

"Jakie są przyczyny kryzysu? Jest ich kilka. Poprzedni sezon się przedłużył przez pandemię, więc piłkarze mieli króciutkie wakacje. Plany pokrzyżował także COVID-19, który w 1. kolejce LM wykluczył Hakimiego. Nie można też zapominać, że Conte wciąż prowadza nowe warianty taktyczne, więc zawodnicy nadal się tego uczą. No i błędy indywidualne w obronie. Istnieje wiele przyczyn niepowodzeń, ale już nie ma miejsca na błędy" - wylicza dziennik "Corriere dello Sport"

Oczywiście, Inter wciąż ma szansę awansować do fazy pucharowej LM. Do lidera - Borussii - traci ledwie trzy punkty. W zeszłym sezonie Atalanta dotarła do ćwierćfinału, choć przegrała pierwsze trzy spotkania. 

Starcie Hakimiego i Ramosa w czasie meczu Ligi MistrzówWściekły Sergio Ramos krzyczy do byłego kolegi: "Skur*****. Piszczysz jak szczur"

Imponujące transfery Interu

Kibice są jednak zawiedzeni, bo latem klub dokonał najgłośniejszych transferów na Półwyspie Apenińskim. Kadra zespołu w teorii powinna wystarczyć na awans co najmniej do najmocniejszej ósemki Ligi Mistrzów.

Beppe Marotta, dyrektor sportowy, ściągnął za 40 mln euro z Realu Madryt Achrafa Hakimiego, który przez dwa lata błyszczał na wypożyczeniu w Borussii Dortmund. Kadrę wicemistrza Włoch wzmocnili także doświadczeni: Arturo Vidal (były zawodnik Barcelony, Bayernu czy Juventusu) oraz Aleksandar Kolarov (grał w Romie, Lazio i Manchesterze City). Do tego Inter wykupił tych, którzy sprawdzili się na wypożyczeniu - Nicola Barellę, Alexisa Sanchez i Stefano Sensiego. A przecież trzon kadry i tak był imponujący. W bramce stoi Samir Handanović, obronę tworzą Milan Skriniar i Stefan de Vrij oraz utalentowany Alessandro Bastoni. W ataku biegają Romelu Lukaku (41 goli w 58 meczach) i Lautaro Martinez, którego - według doniesień - widziałaby u siebie Barcelona. A w pomocy, oprócz Vidala, Barellego i Sensiego, gra Marcelo Brozović, wicemistrz świata. A przecież w rezerwie są także przebojowy Radja Nainggolan oraz Christian Eriksen, który do niedawna był uznawany za czołowego ofensywnego pomocnika w Premier League.

Włosi dobrze pamiętają, gdy Antonio Conte trenował Juventus i narzekał, że nie może odnosić sukcesów w Europie, bo ma zbyt mały budżet transferowy. - Nie można siedzieć w restauracji, gdzie obiad kosztuje 100 euro, mając 10 w kieszeni - mówił wówczas Conte.

Teraz stracił ten argument. A jego zespół - tak, jak poprzednie - zawodzi w europejskich pucharach.

Historyczne zwycięstwo w Lidze Mistrzów! Manchester United sensacyjnie pokonanyHistoryczne zwycięstwo w Lidze Mistrzów! Manchester United sensacyjnie pokonany

Conte może stracić pracę?

Klasa trenerska Conte nie ulega żadnym wątpliwościom. W 2011 r. Włoch przejął Juventus, który wcześniej dwa razy z rzędu kończył Serie A na siódmym miejscu. Odchodząc po trzech latach, Conte zostawił zespół jako potrójnego mistrza, po drodze bijąc wiele rekordów. Z Chelsea wygrał w debiutanckim sezonie w Premier League, choć więcej szans dawano innym (Juergen Klopp pracował w Liverpoolu, Jose Mourinho w United, a Pep Guardiola w City). Po drodze przejął rozbitą reprezentację Włoch i w świetnym stylu awansował do 1/4 finału Euro 2016. W zeszłym sezonie zdobył z Interem wicemistrzostwo Włoch, tracąc tylko punkt do Juventusu. Gdybyśmy brali pod uwagę tylko ligowe wyniki, to Conte byłby na tej samej półce, co Klopp. Problem w tym, że od wielu lat regularnie zawodzi w Europie.

W sezonie 13/14 nie potrafił z Juventusem wyjść z fazy grupowej Ligi Mistrzów, a później awansować do finału Ligi Europy, choć decydujący mecz rozgrywany był na obiekcie Starej Damy. W półfinale lepsza okazała się Benfica. Do LM wrócił w rozgrywkach 17/18, ale jego Chelsea odpadła już w 1/8 finału. Dwa lata później, już jako szkoleniowiec Interu, nie wyszedł z grupy LM. I choć zrehabilitował się finałem LE (przegranym z Sevillą), to niesmak pozostał.

Teraz kibice Interu patrzą w tabelę grupy LM i znowu mają obawy. Co najgorsze, w Serie A nie jest wiele lepiej. Inter uciułał 11 pkt w sześciu meczach. I jeśli sytuacja się szybko nie zmieni, to może się wydarzyć coś, o czym w czerwcu nikt nie śmiał nawet pomyśleć - Conte może stracić pracę.

Szansa do odkucia już w najbliższy weekend z Atalantą w Serie A. Jeszcze trudniej będzie w LM. Za dwa tygodnie rywalem Interu będzie Real Madryt. 

- Zostało jeszcze dziewięć punktów do zdobycia. Wiedzieliśmy, że to najtrudniejsza grupa w Lidze Mistrzów. Zrobimy wszystko, aby przejść do następnej rundy. Może przy odrobinie szczęścia awansujemy - zadeklarował Conte po meczu z Realem.

Pewny awans dadzą jednak tylko trzy kolejne zwycięstwa. Nawet remis z Realem i zwycięstwa nad Borussią i Szachtarem nie gwarantują wyjścia z grupy, bo w najgorszym dla Interu przypadku w tabeli obok siebie znajdą się trzy drużyny z dziewięcioma punktami na koncie. 

Inter wciąż ma szansę odwrócić złą sytuacją, ale nie ma już miejsca nawet na najmniejszy błąd.

Nietykalne trio Liverpoolu zostanie rozbite?! Nowy piłkarz zachwyca. Takiego wejścia nie było od 27 latNietykalne trio Liverpoolu zostanie rozbite?! Nowy piłkarz zachwyca. Takiego wejścia nie było od 27 lat