Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Arkadiusz Milik może odejść do Juventusu za darmo. Pedulla: Coś się ruszy

Alfredo Pedulla, włoski dziennikarz SportItalia i ekspert od rynku transferowego po raz kolejny wypowiedział się o sytuacji Arkadiusza Milika. - Milik musi to wiedzieć, zanim przyjmie jakąkolwiek ofertę od Juventusu. Coś się ruszy w styczniu - powiedział dziennikarz w programie "Rozmawiamy o poniedziałku" emitowanym we włoskiej telewizji na Canale 8.

Arkadiusz Milik latem próbował opuścić Napoli, ale ostatecznie został na Stadio San Paolo, choć interesowało się nim wiele klubów. W najbliższych miesiącach nie ma jednak żadnych szans na grę we włoskim klubie, ponieważ zespół spod Wezuwiusza nie zgłosił Polaka do Serie A, a także Ligi Europy. Będzie trenował poza kadrą Napoli, indywidualnie. To jednak nie koniec kłopotów Milika.

Zobacz wideo Marek Papszun tłumaczy: Mamy przewagę, bo budujemy zespół od II ligi [SEKCJA PIŁKARSKA #68]

Jak informował dziennikarz telewizji Rai Sport, Ciro Venerato, klub szykuje przeciwko niemu pozew. - Nie jestem pewny, jak skończy się sprawa kontraktu Milika z Napoli. Najbardziej możliwym rozwiązaniem tego konfliktu na ten moment wydaje się być znalezienie mu drużyny w styczniu i odejście z klubu. Jeśli jednak Milik zostałby w drużynie i buntował się, de Laurentiis może wytoczyć przeciwko niemu wielomilionowy proces cywilny - uważa Venerato.

Włoski dziennikarz o sytuacji Milika. "Coś się ruszy w styczniu"

Alfredo Pedulla, włoski dziennikarz SportItalia i ekspert od rynku transferowego postanowił po raz kolejny zabrać głos na temat obecnej sytuacji Polaka i tego, co może stać się w przyszłości. - Arek Milik wydaje się być miły i nieprzytomny. Fiorentina zagwarantowała mu cztery miliony euro. Polak powiedział nie i  prawdopodobnie pozostanie w Napoli - powiedział dziennikarz na antenie programu "Ne parliamo il lunedi" emitowanego w Canale 8 we włoskiej telewizji.

Laurentiis poszedł do sądu i domagał się 8 mln euro odszkodowania od wszystkich graczy za straty wizerunkowe, gdy nie stawili się na karnym zgrupowaniu w listopadzie ubiegłego roku. Oprócz tego prezes klubu zamroził wówczas wypłatę październikowych pensji.

- Wiem, że Napoli odpuściłoby nieco w kwestii grzywny, gdyby Milik przyjął ofertę Fiorentiny. Polak wciąż czekał na Juventus. Jeśli jednak Stara Dama sprowadzi go za darmo, to zrobi to tylko po to, by zamknąć wymianę. Milik musi to wiedzieć, zanim przyjmie jakąkolwiek ofertę od Juventusu. Coś się ruszy w styczniu - dodał Pedulla.

Prezes Napoli będzie nieugięty wobec Milika?

Aurelio De Laurentiis będzie miał w styczniu ostatnią szansę, aby sprzedać Milika, jednak ekscentryczny prezes Napoli jest znany ze swojego trudnego charakteru. Bardzo możliwe, że Włoch będzie wolał nie zarobić na Polaku ani eurocenta, ale za to surowo go ukarać. Teoretycznie, Milik w styczniu może podpisać kontrakt z nowym klubem, do którego by trafił w czerwcu jako wolny zawodnik, a przy okazji zapewni sobie sutą prowizję podczas podpisania kontraktu.

Masz ciekawy temat związany ze sportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl

Przeczytaj także: