W 3. kolejce Serie A SSC Napoli nie stawiło się na mecz z Juventusem po tym, jak w zespole Gennaro Gattuso wykryto dwa przypadki koronawirusa. Reszta drużyny nie otrzymała wówczas zgody od lokalnych władz sanitarnych na wyjazd do Turynu. Mimo to władze ligi podjęły decyzję, żeby rozegrać spotkanie, w wyniku czego Juventusowi przyznano wygraną walkowerem 3:0, a Napoli odjęto jeden punkt. Klub poinformował, że odwoła się od decyzji.
SSC Napoli zawsze przestrzegało zasad i prawa. Czekamy na werdykt apelacji, mając pewność, że sprawiedliwości stanie się zadość
- napisano w oświadczeniu SSC Napoli.
- Nie stwierdzono żadnych "przyczyn siły wyższej", które uniemożliwiłby wyjazd do Turynu. Wskazania ASL (w sobotę) nie były niezgodne ze stosowaniem protokołu FIGC. Napoli wielokrotnie proponowało przełożenie meczu z Juventusem "do czasu zbliżonego do planowanego terminu spotkania" - argumentował decyzję komisji dyscyplinarnej Serie A sędzia Gerardo Mastrandrea - Skargę złożoną przez Napoli w sprawie legalności meczu należy uznać za niedopuszczalną - dodał.
Napoli czeka na dalszy rozwój sytuacji. Jak podają media, Aurelio De Laurentiis jest gotowy iść na drogę sądową w celu odwołania decyzji władz Serie A. W mediach społecznościowych klubu poinformowano także, że wszyscy zawodnicy, którzy przeszli ostatnie badania na obecność COVID-19 wskazali wynik negatywny.