Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Jak Milik będzie do wzięcia za dramo, to chętny klub już jest

Arkadiusz Milik latem nie zmienił klubu i pozostał w Napoli, gdzie nie ma szans na grę, przynajmniej przez najbliższe trzy miesiące. Jak donosi jednak "Sport", Polakiem interesuje się Sevilla.

Saga transferowa związana z Arkadiuszem Milikiem trwała przez niemalże całe letnie okno, a Polaka łączono z wieloma klubami - m.in. Tottenhamem, Juventusem, Milanem, Evertonem czy Fiorentiną. Ostatecznie piłkarz nie odszedł z Napoli i teraz zbiera tego konsekwencje. Napastnik zgodnie z wcześniejszymi zapewnieniami właściciela klubu z Neapolu, Aurelio de Laurentiisa został wykreślony z list zgłoszeń do Ligi Europy i Serie A przez co nie będzie mógł występować w tych rozgrywkach. Będzie trenował poza kadrą Napoli, indywidualnie.

Zobacz wideo "Chcielibyśmy więcej Moderów, mniej Krychowiaków. Ale Grzesiek bardzo się przyda reprezentacji"

Mimo tego są kluby, które nadal interesują się Milikiem. Jak podaje "Sport", transferem Polaka zainteresowana jest Sevilla. Jest jednak istotny warunek - polski napastnik mógłby trafić do Hiszpanii dopiero w przyszłym sezonie, na zasadzie wolnego transferu. Oprócz Milika hiszpański klub interesuje się także skrzydłowym Olympique Marsylia, Florianem Thauvinem.

Zanim jednak Milik odejdzie z Napoli, musi liczyć się z kolejnymi kłopotami. Jak informuje dziennikarz telewizji Rai Sport, Ciro Venerato, klub szykuje przeciwko niemu pozew. - Nie jestem pewny, jak skończy się sprawa kontraktu Milika z Napoli. Najbardziej możliwym rozwiązaniem tego konfliktu na ten moment wydaje się być znalezienie mu drużyny w styczniu i odejście z klubu. Jeśli jednak Milik zostałby w drużynie i buntował się, de Laurentiis może wytoczyć przeciwko niemu wielomilionowy proces cywilny - przyznał kilka dni temu Venerato.

Przeczytaj także: