Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Napoli znów uderza w Arkadiusza Milika! To już jest wojna. Możliwy wielomilionowy pozew

- Napoli może złożyć wielomilionowy pozew przeciwko Arkadiuszowi Milikowi - informuje dziennikarz telewizji Rai Sport, Ciro Venerato. To efekt wojny pomiędzy władzami włoskiego klubu, a piłkarzem, który latem nie zdołał zmienić klubu.

Saga transferowa związana z Arkadiuszem Milikiem trwała przez niemalże całe letnie okno, a Polaka łączono z wieloma klubami - m.in. Tottenhamem, Juventusem, Milanem, Evertonem czy Fiorentiną. Ostatecznie piłkarz nie odszedł z Napoli i teraz zbiera tego konsekwencje. 

Zobacz wideo "Milik popełnił błąd, ale będzie miał lepszą pozycję negocjacyjną"

Możliwy pozew przeciwko Milikowi! Napoli zareaguje na jego bunt

Napastnik zgodnie z wcześniejszymi zapewnieniami właściciela klubu z Neapolu, Aurelio de Laurentiisa został wykreślony z list zgłoszeń do Ligi Europy i Serie A przez co nie będzie mógł występować w tych rozgrywkach. Będzie trenował poza kadrą Napoli, indywidualnie. To jednak nie koniec kłopotów Milika. Jak informuje dziennikarz telewizji Rai Sport, Ciro Venerato, klub szykuje przeciwko niemu pozew. 

- Nie jestem pewny, jak skończy się sprawa kontraktu Milika z Napoli. Najbardziej możliwym rozwiązaniem tego konfliktu na ten moment wydaje się być znalezienie mu drużyny w styczniu i odejście z klubu. Jeśli jednak Milik zostałby w drużynie i buntował się, de Laurentiis może wytoczyć przeciwko niemu wielomilionowy proces cywilny - uważa Venerato.

Dziennikarz stwierdził, że Milik nie trafi raczej do AS Romy. - Nie stać ich na ściągnięcie go do klubu, a mają Dżeko, który nie rozstanie się z drużyną w styczniu i wypożyczonego z Realu Madryt Borję Mayorala - ocenił. W obecnej sytuacji pod znakiem zapytania staje też przyszłość piłkarza, który bez regularnej gry, może mieć problemy z utrzymaniem formy. Obecny kontrakt z SSC Napoli obowiązuje do końca czerwca 2021 roku, jednak może już w najbliższym okienku transferowym zawodnik znajdzie nowego pracodawcę. 

Przeczytaj także: