Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Szokujące wyznanie Alexisa Sancheza. "Po pierwszym treningu chciałem zerwać kontrakt"

Alexis Sanchez w filmie opublikowanym na swoim koncie na Instagramie ujawnił kulisy pobytu w Manchesterze United, który był dla niego kompletnie nieudany. - Dziennikarze opowiadali różne rzeczy, nie wiedząc nic o tym i to bolało. Byli zawodnicy też mówili i nie mieli pojęcia, co się dzieje w klubie. I skrzywdzili mnie - powiedział Sanchez.
Zobacz wideo Serie A. Atalanta - Inter 0:2. Skrót meczu [ELEVEN SPORTS]

Alexis Sanchez opuścił Arsenal w styczniu 2018 roku i przeniósł się do Manchesteru United. Po transferze do "Czerwonych Diabłów" Chilijczyk zatracił formę i dwa lata pobytu na Old Trafford mógł uznać za czas stracony. 45 meczów, pięć goli i dziewięć asyst - tak wyglądał bilans Chilijczyka w barwach angielskiego klubu. Miał zostać gwiazdą "Czerwonych Diabłów", a po przyjściu z Arsenalu, okazał się niewypałem transferowym. Dla porównania w Arsenalu strzelił 80 bramek w 166 meczach.

MU najpierw wypożyczył go do Interu, gdzie piłkarz z biegiem czasu radził sobie coraz lepiej. W 29 meczach strzelił cztery gole i zaliczył 10 asyst i to nawet pomimo faktu, że zazwyczaj wchodził z ławki rezerwowych (bardzo szybko doznał kontuzji, przez którą stracił część sezonu). Manchester United nie wiązał z nim żadnych planów, więc postanowił się go pozbyć, dzięki czemu klub zaoszczędził aż 60 mln, wliczając w to podatki, które musiałby mu wypłacić, gdyby Chilijczyk grał na Old Trafford do końca kontraktu. Inter po zakończeniu sezonu 2019/20 postanowił ostatecznie związać się 31-latkiem na stałe, pozyskując go w formie bezgotówkowej. 

Alexis Sanchez odsłonił kulisy pobytu w Manchesterze United. "Skrzywdzili mnie"

Sanchez na swoim koncie na Instagramie opublikował wideo, w którym postanowił wrócić do swojego nieudanego pobytu w Manchesterze United. - Po pierwszym treningu zdałem sobie sprawę z wielu rzeczy, wróciłem do domu i zapytałem rodzinę i menadżera, czy nie mogę zerwać kontraktu i wrócić do Arsenalu, coś mi nie pasowało, ale już podpisałem kontrakt - ujawnił Sanchez.

- Mijały miesiące, a ja czułem się tak samo. Nie byliśmy wtedy zjednoczeni jako zespół. Dziennikarze opowiadali różne rzeczy, nie wiedząc nic o tym i to bolało. Byli zawodnicy też mówili i nie mieli pojęcia, co się dzieje w klubie. Skrzywdzili mnie. To odbijało się na boisku. Zawsze mnie obwiniano, nawet jeśli grałem przez kilka minut - zakończył Sanchez.

Przeczytaj także: