Arkadiusz Milik chce tylko jednego klubu, ale boi się, że do transferu nie dojdzie

Co dalej z transferem z Arkadiusza Milika do Juventusu? Zdaniem włoskich dziennikarzy Polak jest zdeterminowany, by przenieść się do mistrza Włoch. Ma jednak obawy, że do transferu nie dojdzie.

- To nie Arkadiusz Milik jest na szczycie listy życzeń Juventusu. Andrea Pirlo woli ściągnąć napastnika Romy, Edina Dżeko - informował w piątek Gianluca Di Marzio, znany włoski dziennikarz. Juventus miał się dogadać z Romą w sprawie transferu bośniackiego napastnika. 

Zobacz wideo Pirlo zastąpił Sarriego w Juventusie. "Żyją nadzieją, że będą mieli swojego Guardiolę"

Milik nadal chce do Juventusu

Z kolei portal Around Turin przywołuje słowa innego dziennikarza Romeo Agrestiego, który miał rozmawiać ze współpracownikami Milika. Twierdzi, że Polak nadal jest zdeterminowany wyłącznie na transfer do Juventusu. Oprócz Milika i Dżeko włoskie media wymieniają także Raula Jimeneza z Wolverhmapton jako prawdopodobne wzmocnienie mistrza Włoch. Jeden z tych trzech napastników miałby zająć w Turynie miejsce Gonzalo Higuaina.

"Tuttosport" twierdzi, że Milik bardzo liczył na to, że latem przeniesie się do Juventusu, ale teraz ma obawy, czy do tego dojdzie. Jego transfer stanął pod znakiem zapytania w momencie, gdy doszło do zwolnienia Maurizio Sarriego w Turynie. Aurelio De Laurentiis z Napoli miał powiedzieć, że nie obniży ceny za Polaka - "Stara Dama" musi wyłożyć 40 mln euro. Pytanie, czy Juventus będzie chciał ściągać teraz Milika, skoro za rok może mieć go za darmo.

W 10 meczach po wznowieniu Serie A Milik strzelił dwa gole, a w ostatnim meczu sezonu z Lazio (3:1) nawet nie podniósł się z ławki rezerwowych. Łącznie w tym sezonie w 34 meczach strzelił 14 goli. - Milik nie powinien rozegrać ani jednej minuty w ostatnich meczach. Mentalnie był gdzie indziej. To było haniebne - powiedział Umberto Chiarello. Włoski dziennikarz Canale 21 skrytykował polskiego napastnika za ostatnie występy w barwach Napoli.

Przeczytaj też:

Więcej o: