Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Klub Serie A chce pozyskać Filipa Marchwińskiego. Wielki talent z Lecha Poznań

Torino jest zainteresowane ściągnięciem Filipa Marchwińskiego, 19-letniego pomocnika Lecha Poznań - informuje Gianluca Di Marzio, znany włoski dziennikarz.

Przed sezonem Torino liczyło, że uda im się włączyć do walki o europejskie puchary. "Byki" rozegrały jednak rozczarowujący sezon. Zdobyły zaledwie 40 punktów i ukończyły rywalizację dopiero na 16. miejscu. To spowodowało, że Davide Vagnati, dyrektor techniczny Torino, szuka na rynku transferowym wzmocnień. Na liście życzeń znalazł się Filip Marchwiński z Lecha Poznań.

Zobacz wideo Top 3 gole Arkadiusz Milika w Serie A. Sezon 2019/20 [ELEVEN SPORTS]

 "To coś więcej niż pomysł, ale negocjacje jeszcze się nie rozpoczęły" - czytamy na stronie gianlucadimarzio.com. Włoski ekspert od rynku transferowego dodaje, że zanim Torino złoży Lechowi propozycję, to Davide Vagnati liczy, że nowym szkoleniowcem turyńczyków zostanie Marco Giampaolo, były trener Milanu czy Sampdorii Genua.

Marchwiński, czyli wielki talent

18-letni Filip Marchwiński rozegrał 20 meczów w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy i strzelił trzy gole. Młodzieżowy reprezentant Polski jest uznawany za jeden z największych talentów w polskiej piłce. Jego kontrakt z "Kolejorzem" wygasa latem 2023 roku. Portal "Transfermarkt" ofensywnego pomocnika na blisko 2,5 miliona euro. Kilka miesięcy temu zawodnik Lecha Poznań znalazł się w gronie 60 najbardziej obiecujących piłkarzy rocznika 2002. Zestawienie to przygotował brytyjski "The Guardian".

Kilka tygodni temu w rozmowie ze sport.tvp.pl, szczegóły dotyczące pomysłu na Marchwińskiego zdradził Tomasz Suwary, współpracujący z agencją Giovaniego Branchiniego, będącego agentem piłkarza Lecha Poznań. - Marchwiński to piłkarz, przy którym jest zainteresowanie ośmiu z dziesięciu największych klubów na świecie. Ale potrzebuje czasu na zmianę otoczenia. To nie jest tylko kwestia nauki języka. Bardzo ważne jest wejście na poziom sportowy, który po transferze umożliwi walkę o miejsce w składzie - podkreślił Suwary.