Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Boli od samego patrzenia. To cud, że de Ligt mógł grać dalej [WIDEO]

Matthijs de Ligt nie będzie miło wspominał sobotniego meczu z Atalantą. Nie dość, że Juventus nie wygrał (spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2), to Holender padł ofiarą brutalnego zachowania Duvana Zapaty, który z impetem nadepnął młodemu obrońcy mistrzów Włoch na... penisa.

Była 16. minuta meczu Juventusu z Atalantą, Duvan Zapata i Alejandro Gomez wymienili kilka podań przed polem karnym Juventusu, które ostatecznie pierwszemu z nich dały wyśmienitą okazję strzelecką. Kolumbijczyk wbiegł w pole karne "Starej Damy" i precyzyjnym strzałem pokonał Wojciecha Szczęsnego. To jednak nie wszystko. W drugiej połowie, konkretnie w 81. minucie, niemal pół godziny po wyrównującym trafieniu Cristiano Ronaldo, Szczęsny ponownie wyjmował piłkę z siatki. Tym razem po bardzo mocnym strzale Rusłana Malinowskiego, który huknął potężnie ze skraju pola karnego. Na jego trafienie, w 90. minucie odpowiedział Cristiano Ronaldo, który - wykorzystując rzut karny za zagranie ręką Luisa Muriela - doprowadził do wyrównania i ustalił wynik końcowy na 2:2.

Brutalne zagranie Zapaty. De Ligt blisko poważnej kontuzji

Strzelec pierwszego gola dla Atalanty, Duvan Zapata, zapamiętany po sobotnim meczu nie będzie jednak tylko ze zdobycia bramki. Głośno o Kolumbijczyku, szczególnie w mediach społecznościowych i tabloidach, jest po jego brutalnym zagraniu. Napastnik podczas jednej z sytuacji z impetem skoczył na Matthijsa de Ligta i metalowymi korkami nadepnął mu na penisa, co możecie zobaczyć w tym wideo:

Zobacz wideo Brutalne zagranie Zapaty. De Ligt blisko poważnej kontuzji

Po tej sytuacji de Ligt potrzebował kilkudziesięciu sekund na dojście do siebie. Ostatecznie na szczęście nic mu się nie stało i mógł kontynuować grę.

Po 32 kolejkach Juventus zajmuje 1. miejsce w tabeli Serie A. Na 6 meczów przed końcem sezonu, zespół Maurizio Sarriego wyprzedza drugie Lazio o 8 pkt.

Przeczytaj także:

Więcej o: