Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Włosi odkryli, co Szczęsny krzyknął do Rebicia. Po tych słowach został upokorzony

- Prowadzimy 2:0, nie popisuj się - do Ante Rebicia krzyczał Wojciech Szczęsny podczas ostatniego meczu Juventusu z Milanem. Drużyna polskiego bramkarza rzeczywiście prowadziła w pewnym momencie już 2:0. Ostatecznie przegrała jednak 2:4, a jedną z bramek zdobył właśnie Rebić.

Mijała właśnie godzina gry Juventusu z Milanem. Turyńczycy prowadzili już 2:0, ale gospodarze atakowali i walczyli o zdobycie bramki kontaktowej. W pewnym momencie, akcji indywidualnej spróbował Ante Rebić, ale skończyła się ona na tym, że piłkę pewnie złapał Wojciech Szczęsny. Reprezentant Polski na udanej interwencji nie poprzestał. Chciał jeszcze dogryźć rywalowi. - Prowadzimy 2:0, nie popisuj się (nie rób z siebie fenomenu, w zależności od tłumaczenia - red.) - krzyknął do Rebicia golkiper "Starej Damy".

Zobacz wideo Zaskakująca porażka pod koniec sezonu. Milan - Juventus 4:2. Skrót meczu [Eleven Sports]

Szczęsny zaczepił rywala. Kamery nagrały, co do niego powiedział

Jak się później okazało, Szczęsny niepotrzebnie sprowokował przeciwników. W 62. minucie Zlatan Ibrahimović zdobył bowiem bramkę kontaktową, a kilkadziesiąt sekund później Franck Kessie, wykorzystując podanie Ibrahimovicia, doprowadził do wyrównania. Na tym "Rossoneri" jednak nie poprzestali. Mediolańczycy cały czas atakowali, co przyniosło efekt w postaci kolejnych dwóch bramek - Rafaela Leao i... prowokowanego przez Szczęsnego Rebicia. 

Dla Juventusu porażka z Milanem jest szczególnie bolesna. Do końca sezonu pozostało jeszcze 7 spotkań, czyli 21 punktów do zdobycia. Obecnie przewaga turyńczyków nad drugim Lazio wynosi natomiast 7 pkt. To oznacza, że rzymianie wciąż mają szansę na odebranie mistrzostwa Włoch zespołowi Maurizio Sarriego.

Przeczytaj także:

Więcej o: