Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Karol Linetty skomentował swój kapitalny występ! Włosi zachwyceni Polakiem

Karol Linetty został niespodziewanym bohaterem spotkania Sampdorii ze Spal (3:0), strzelając dwa gole. - Pierwsza bramka była trudniejsza do zdobycia - stwierdził reprezentant Polski.

W 11. minucie spotkania Sampdorii ze Spal jeden z obrońców gości fatalnie wybił piłkę sprzed własnego pola karnego, posyłając ją wprost pod nogi Karola Linettego. Polak poprawił piłkę, przełożył ją na lewą nogę i posłał precyzyjne uderzenie. Strzał nie był co prawda mocny, ale był na tyle dokładny i zaskakujący, że bramkarz gości nawet nie zareagował.

To jednak nie wszystko. W doliczonym czasie gry pierwszej części spotkania Gaston Ramirez dograł w pole karne, gdzie najlepiej ponownie zachował się Linetty. Polak dynamicznie wbiegł w szesnastkę i pewnym strzałem pokonał po raz drugi Karlo Leticę.

Zobacz wideo Zobacz dwa gole Karola Linettego
Cieszę się ze strzelenia dwóch goli. To był bardzo ważny mecz, a udało się nam wygrać go 3:0. Pierwsza bramka była trudniejsza do zdobycia. W drugiej połowie rywale sprawili nam trochę problemów, ale poradziliśmy sobie. Czuję się dobrze fizycznie. Byłem bardzo zdenerwowany, oglądając spotkanie z Lecce, bo nie mogłem pomóc swojemu zespołowi, ale byłem szczęśliwy po końcowym gwizdku (Sampdoria wygrała 2:1 w poprzedniej kolejce, a Linetty znalazł się poza składem ze względu na uraz - dop. red.). Za dwa dni jedziemy do Bergamo, gdzie zmierzymy się z bardzo trudnym rywalem, ale chcemy wygrać

- powiedział Linetty cytowany przez oficjalną stronę internetową Sampdorii. 

Włoskie media zachwycone Linettym. "Rywale niewiele mogą"

Po zakończeniu spotkania, w którym bramkę zdobył także Manolo Gabbiadini, a Sampdoria wygrała ostatecznie 3:0, zachwytów Linettym nie kryją włoskie media. "Rywale niewiele mogą zrobić, gdy on jest na boisku" - napisał portal sampnews24.com. Umiejętność bezwzględnego wykorzystania błędów przeciwników podkreślił także portal tuttomercatoweb.com. Więcej ocen włoskich mediów przeczytasz w tym tekście >>