Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Grał z Maradoną, teraz został odnaleziony. Jest bezdomny, bez środków do życia. Kibice ruszyli z pomocą

Pietro Puzone grał w Napoli z Diego Maradoną, a po latach stał się bezdomnym. Co najmniej kilka miesięcy mieszkał na ulicy. Byłego piłkarza odnaleźli kibice drużyny, którzy teraz starają się mu pomóc.

Pietro Puzone to wychowanek Napoli, który trafił do pierwszej drużyny w 1981 roku, ale nie przebił się do składu i postanowił odejść. Występował w barwach Cavese i Akragas, gdzie radził sobie na tyle dobrze, że udało mu się wrócić do Neapolu.

Zobacz wideo Lazio - Fiorentina 2:1. Skrót meczu [ELEVEN SPORTS

Pocieszał Maradonę, był jego przyjacielem. Spędzili razem wiele nocy

To był sezon 1984/1985 - pierwszy, w którym w klubie był już Diego Maradona. Argentyńczyk zaprzyjaźnił się z Puzone. Według “Il Mattino” łączyła ich silna więź, szczególnie poza boiskiem, gdy obaj chodzili na imprezy. To on pocieszał Maradonę, gdy ten nie trafił rzutu karnego, który kosztował Napoli odpadnięcie w pierwszej rundzie Pucharu UEFA przeciwko Tuluzie w 1986 roku. Uderzył w słupek, a piłka odbiła się od zaskoczonego bramkarza francuskiej drużyny i nie trafiła do bramki.

 

Maradona pomógł Puzone uratować chorego chłopca

To Puzone był zorganizował słynny turniej na lokalnym stadionie w Acerrze, w którym wziął udział Maradona. Zachorował chłopiec z rodziny Puzone i desperacko szukał możliwości zebrania środków na jego operację. Dziecku groziła śmierć. Puzone prosił ówczesnego prezesa Napoli, Corrado Ferlaino, by ten pozwolił zagrać całej drużynie, ale Ferlaino się nie zgodził. Tłumaczył, że jest duże ryzyko przypadkowych kontuzji.

Maradona się zbuntował. Miał zresztą swoje osobiste porachunki z prezesem. Argentyńczyk namówił jeszcze kilku zawodników Napoli i zagrał w turnieju. Miał po nim mówić, że tego właśnie chciał - “zostać idolem młodych i najbiedniejszych osób w Neapolu, dawać im nadzieję”. Mecze na obiekcie, który mógł pomieścić maksymalnie pięć tysięcy kibiców, oglądało dwa razy więcej osób. Zebrano ponad 20 milionów lirów, które pomogły uratować chorego chłopca, a sam Maradona zapłacił 12 milionów lirów ubezpieczenia, które pozwoliło mu wziąć udział w turnieju. Z całego wydarzenia zachował się filmik z rozgrzewki Argentyńczyka wśród aut zaparkowanych niedaleko boiska.

Fani Napoli odnaleźli Puzone na ulicach Acerry. Jest bezdomnym

Puzone nigdy nie podbił Neapolu ani Serie A, w której ostatecznie zagrał w jedynie dwóch meczach. Zakończył karierę w 1996 roku, błąkając się po niższych ligach. Jak się okazało, poza graniem w piłkę Włoch nie miał zbyt wielu zajęć, a życie nie ułożyło się po jego myśli. W niedawnej audycji “La radiazza” jednej z neapolitańskich stacji radiowych poinformowano, że były przyjaciel Maradony się odnalazł. Jest bezdomny, koczuje na ulicach Acerry. Nie ma żadnych środków do życia, brakuje mu nawet ubrań.

Puzone zainteresowali się nim inni. Po audycji powstały artykuły wielu włoskich mediów mające nagłośnić jego sytuację. Dziennikarze liczą, że do Puzone odezwą się jego byli koledzy z drużyny i pomogą Włochowi w trudnej sytuacji. Społeczność klubu z Neapolu też nie chce dać zapomnieć o nim i jego historii. Ultrasom Napoli udało się zabrać go do szpitala, gdzie przeszedł test na obecność koronawirusa, ale wynik miał być negatywny. Niedługo ma opuścić placówkę, a kibice są przekonani, że uda im się uruchomić zbiórkę i wspomóc byłego zawodnika ich ukochanego klubu. Być może znów zapewnić mu normalne życie. 

Przeczytaj także:

Więcej o: