Piękny gol Arkadiusza Milika i zwycięstwo Napoli! 10. gol Polaka w sezonie Serie A!

Napoli, z Arkadiuszem Milikiem i Piotrem Zielińskim w składzie, pokonało na wyjeździe 2:0 Hellas Weronę we wtorkowym meczu 27. kolejki ligi włoskiej. Gola w tym spotkaniu zdobył Milik, dla którego było to 10. trafienie w tym sezonie Serie A.

Neapolitańczycy do swojego pierwszego meczu w Serie A po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa podchodzili w świetnych nastrojach. Kilka dni wcześniej w finale Pucharu Włoch pokonali Juventus, co na pewno podniosło morale w ekipie Gennaro Gattuso przed decydującymi tygodniami w ligowej rywalizacji.

Zobacz wideo "Boję się, że Arkadiusz Milik nie trafi do Juventusu". Jeden gwarant transferu Polaka [SEKCJA PIŁKARSKA #52]

Przeciętność Napoli, błysk Milika

Na boisku tej pozytywnej energii długo nie było jednak widać. Pierwsze dwa kwadranse w wykonaniu Napoli było bezbarwne, a bliżej zdobycia bramki byli goście. Najlepszą okazję zmarnował w 22. minucie Valerio Verre, z nieco ponad metra nie trafiając do pustej bramki. Neapolitańczycy przebudzili się na chwilę dopiero pod koniec pierwszej części spotkania, kiedy po dośrodkowaniu Matteo Politano piłkę głową do siatki skierował Arkadiusz Milik.

Gol dla Napoli nie wpłynął jednak na zmianę obrazu gry. Po zmianie stron goście prezentowali się korzystnie jedynie przez kilka minut po wznowieniu rywalizacji, natomiast później usypiali widzów swoją grą. Goście szukali gola wyrównującego i w 61. minucie przez krótką chwilę na tablicy wyników wyświetlał się nawet remis. Po trafieniu Davide Faraoniego radość piłkarzy Werony nie trwała jednak długo, bowiem bramka, ze względu na zagranie ręką jednego z graczy Hellas, została anulowana po analizie VAR.

Mimo że Napoli grało przeciętnie, w końcówce zdołało podwyższyć na 2:0 za sprawą Hirvinga Lozano. Meksykanin kilkadziesiąt sekund później mógł ponownie pokonać Marco Silvestriego, ale w sytuacji sam na sam z bramkarzem minimalnie przestrzelił.

Epizod Stępińskiego

W drugiej połowie na placu gry pojawił się trzeci z Polaków, Mariusz Stępiński. Napastnik Werony nie wyróżnił się jednak niczym szczególnym, choć trzeba podkreślić, że na zmianę losów spotkania nie miał wiele czasu - trener Ivan Jurić wpuścił go na boisko dopiero w 84. minucie.

Napoli bez Ligi Mistrzów?

Po 27. serii gier Napoli bez względu na wyniki pozostałych spotkań będzie na 6. pozycji w tabeli. O miejsce premiujące grą w kolejnej edycji Ligi Mistrzów będzie jednak zespołowi Gennaro Gattuso niezwykle trudno. Do plasującej się na 4. lokacie Atalanty, która swój mecz w tej kolejce dopiero rozegra, Napoli traci aż 7 punktów.

Więcej o: