W piątek wieczorem Andrea Rinaldi bardzo źle się poczuł i trafił do szpitala w Varese, gdzie lekarze stwierdzili pęknięcie tętniaka mózgu. Stan zdrowia 19-latka został oceniony jako krytyczny, ale wciąż jest nadzieja, że da się mu uratować życie, choć niektóre media pisały, że piłkarz już nie żyje.
Rinaldi to wychowanek Atalanty, ale w sieprniu został wypożyczony do Legnano AC z Serie D, gdzie rozegrał 23 spotkania. Rinaldi najczęściej występuje na pozycji środkowego pomocnika.