Bereszyński opowiedział o walce z koronawirusem. "Siedem najtrudniejszych tygodni"

Bartosz Bereszyński w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" opowiedział o tym, jak wyglądały jego ostatnie tygodnie. Piłkarz Sampdorii był jednym z zawodników, u którego potwierdzono zakażenie koronawirusem.

Bartosz Bereszyński był jednym z zawodników Sampdorii, u którego na początku marca potwierdzono zakażenie koronawirusem. Polski obrońca w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" opowiedział o tym, jak wyglądało jego życie w ostatnich tygodniach i kwarantannie, którą przebył po potwierdzeniu zakażenia.

Zobacz wideo Świerczewski: Każdy szuka dziury w kadrze Brzęczka

Jak podkreślił Bartosz Bereszyński, to było siedem najtrudniejszych tygodni w jego życiu. - Wcale nie z powodów zdrowotnych, bo pod tym względem ciężko było tylko na początku. Trudno było to przetrwać psychicznie. Przez siedem tygodni nie wyszliśmy z mieszkania nawet na metr - opowiedział obrońca Sampdorii.

- Nie mogliśmy wykonywać nawet prostych czynności. Problem stanowiło choćby wyniesienie śmieci. Mamy dwuletnie dziecko, więc w domu gromadzi się dużo odpadów, ale nie byliśmy w stanie ich usunąć. Gromadziliśmy worki na balkonie, co kilka dni ktoś z klubu przyjeżdżał, pomagał - opisał swoją sytuację Bereszyński. - Sampdoria we wszystkim nas wspierała. Robiliśmy listę zakupów, następnego dnia pracownik klubu je przywoził - dodał polski obrońca.

Przeczytaj także:

Więcej o: