Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Włoski rząd zezwala na powrót do futbolu. Stawia jednak klubom warunek

Portal football-italia.com donosi, że włoski rząd jest gotowy zaakceptować protokół wznawiania treningów włoskich klubów, jeśli każdy przedstawiciel Serie A przekaże szpitalom pięć zestawów testowych COVID-19 na każdy jeden użyty przez nich.

Ponad 140 tysięcy zakażonych i niemal 20 tysięcy ofiar śmietelnych - tak prezentuje się bilans koronawirusa na Półwyspie Apenińskim. Coraz częściej mówi się jednak, że Serie A niedługo wróci do gry. Na razie wiadomo jedynie, że jeśli rozgrywki zostaną wznowione, to najpóźniej miałyby się zakończyć na początku sierpnia.

Włoski rząd zezwala na powrót do piłki. Stawia klubom warunek

Tymczasem portal football-italia.com donosi, że włoski rząd jest gotowy zaakceptować protokół wznawiania treningu drużyn, jeśli kluby przekażą szpitalom pięć zestawów testowych COVID-19 na każdy jeden użyty. Włoska federacja opracowała plan, który ma zapewnić bezpieczeństwo zawodników, ale i całego personelu klubowego. Według informacji "Corriere della Sera" tylko Juventus, Genoa i Lazio zatwierdziły ten protokół.

Na razie wiadomo tylko, że treningi miałyby się odbywać w małych, kilkuosobowych grupach, tak aby zachować odpowiedni dystans. Z kolei w szatni jednocześnie mogłyby przebywać najwyżej trzy osoby, a zawodnicy mieliby brać prysznice u siebie w domach. Treningi klubowe zapewne wystartują 4 maja, kiedy rząd zniesie wiele zakazów związanych z kwarantanną.

Zobacz wideo Ciao Milik.

Zamieszanie w lidze niemieckiej

Trzeba mieć jednak świadomość, że powrót do treningów wcale nie będzie taki łatwy, co najlepiej pokazuje przykład niemiecki. Bundesliga ma już całą książkę z instrukcją powrotu do gry i plan testów na koronawirusa za blisko 2 mln euro. Zagranica zazdrości, "Bild" i telewizja Sky świętują, ale w Niemczech krytyków nie brakuje. - Futbol naprawdę jest tak ważny, żeby być ponad reguły izolacji, bo mu się biznes chwieje? - pytają komentatorzy. - Luzując ograniczenia, możemy roztrwonić nasze zwycięstwo - ostrzega słynny wirusolog Christian Drosten.

Więcej o: