Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ujawniono olbrzymie oczekiwania Milika. Chce ogromnej pensji

Arkadiusz Milik jest coraz bliżej odejścia z Napoli. Wpływ na ewentualny transfer Polaka może mieć jednak nie tylko duże zainteresowanie innych klubów. Kluczową kwestią może okazać się bowiem pensja, któejoczekuje polski napastnik. Włoskie media zdradziły olbrzymie oczekiwania 26-latka.

12 goli w 22 meczach - to dorobek Arkadiusza Milika w tym sezonie. Dorobek, który w Napoli może się już nie powiększyć. Jeśli pandemia koronawirusa nie pozwoli dokończyć sezonu 2019/20, to reprezentant Polski w drużynie z Neapolu może już nie zagrać. Coraz więcej wskazuje na to, że w przyszłym sezonie będzie grał gdzie indziej.

Zobacz wideo Zbigniew Boniek: Wszystko się zmieni. Będziemy bali się innych ludzi

Ujawniono olbrzymie oczekiwania Milika. Chce ogromnej pensji

O możliwym transferze Milika jako pierwsza poinformowała "La Gazzetta dello Sport". Jej dziennikarze stwierdzili, że Milik miałby zastąpić Zlatana Ibrahimovicia w Milanie. 38-latek częściowo wykonał misję poprawy gry mediolańskiego zespołu, ale możliwe, że nie zrealizuje jej w pełni. Szwed ma być bowiem niezadowolony ze sposobu zarządzania klubem. Ponadto przyznał ostatnio, że zastanawia się nad tym, co będzie robił w przyszłości.

Po "LGdS" o Miliku napisali dziennikarze "Tuttosport". Oni na sytuację Polaka rzucili jednak nieco inne światło. Zgodzili się z tym, że prawdopodobnie odejdzie on z Napoli. Ale nie tylko dlatego, że chce go Milan. Przede wszystkim dlatego, że podczas negocjowania nowego kontraktu z neapolitańczykami, zażądał ogromnej pensji. Zdaniem włoskich dziennikarzy reprezentant Polski chciał, by w ramach nowej umowy jego zarobki wynosiły 5 mln euro rocznie. Do tego chciał dołączyć klauzulę kwoty odstępnego wynoszącą 50 mln euro. "Milik postawił szokujące warunki" - czytamy w artykule "Tuttosport". 

Na łamach wspomnianego dziennika sytuację Milika skomentował dyrektor sportowy włoskiego klubu, Cristiano Giuntoli. - Milik jest dla nas bardzo ważnym zawodnikiem. Chcemy go zatrzymać i cały czas prowadzimy rozmowy. Mamy jeszcze dużo czasu. Wiadomo, że chce go wiele klubów, ale to normalne - przyznał działacz.

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .