Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Koronawirus paraliżuje Serie A. Dyrektor Interu atakuje: Liga jest ustawiona

Władze Serie A przekładają kolejne spotkania z powodu koronawirusa. Dyrektor Interu grzmi, że "liga jest ustawiona". - Nie ma już terminów dodatkowych na przekładanie meczów. Wciąż panuje przekonanie, że albo gramy z kibicami, albo w ogóle - mówi Piotr Czachowski, komentator Eleven Sports, w rozmowie ze Sport.pl.

Koronawirus szaleje w północnych Włoszech i paraliżuje rozgrywki piłkarskiej Serie A. W przedostatniej 25. kolejce przełożone zostały spotkania: Inter - Sampdoria, Hellas - Cagliari, Atalanta - Sassuolo i Torino - Parma. Z kolei w ostatniej kolejce nie doszło do meczów: Sampdoria - Hellas, Parma - SPAL, Milan - Genoa, Sassuolo - Brescia, Udinese - Fiorentina i Juventus - Inter. Nie wiadomo, co wydarzy się w przyszły weekend i czy nie zostaną odwołane kolejne spotkania.

Zobacz wideo Flavio Paixao o transferze gwiazdy Lechii Gdańsk:

Szefowie Serie A próbują znaleźć dodatkowe terminy na rozegranie zaległych meczów. Pojedynki 25. kolejki Torino - Parma i Hellas - Cagliari odbędą się 11 marca. Tego dnia nie mogą zostać rozegrane mecze Inter - Sampdoria (Inter dzień później gra z Getafe w 1/8 finału Ligi Europy) i Atalanta - Sassuolo (Atalanta dzień wcześniej walczy w 1/8 finału Ligi Mistrzów z Valencią). Z kolei wszystkie sześć spotkań ostatniej 26. kolejki zostało przełożonych na 13 maja. 

Lazio korzysta, a Inter Mediolan najbardziej pokrzywdzony 

Koronawirus szerzy się głównie na północy Włoch, dlatego problem dotyczy spotkań, które miały się odbyć w tej części kraju. Jednym z najbardziej poszkodowanych zespołów jest Inter Mediolan, który walczy z Lazio i Juventusem o mistrzostwo Włoch. W tym momencie na prowadzeniu w tabeli jest rzymski klub, który ma dwa punkty przewagi nad "Starą Damą" i osiem nad Interem. Lazio rozegrało jednak wszystkie 26 spotkań, Juventus jedno mniej, a Inter aż dwa mniej.

- Władze ligi muszą brać pod uwagę najwyższą wartość, jaką jest zdrowie ludzi. Decyzje o przekładaniu spotkań na pewno nie wpływają dobrze na zawodników, którzy są w rytmie przygotowań do danego spotkania, a w ostatniej chwili ich mecz zostaje odwołany. Poniedziałkowy pojedynek Sampdoria - Hellas został przełożony dosłownie kilkanaście godzin przed jego rozpoczęciem - mówi Piotr Czachowski, komentator Eleven Sports. 

I dodaje: Lazio w tej chwili korzysta z tego zamieszania, bo rozegrało swoje spotkania i jest na prowadzeniu w tabeli. Nie wiemy jednak, jak to się rozwinie. Czy przypadki zachorowań nie pojawią się także w Rzymie, a wtedy tamtejsze mecze też się nie odbędą.

Dyrektor Interu: Liga jest ustawiona

W rozmowie z "La Gazzetta dello Sport" grzmi dyrektor Interu, Beppe Marotta. - Jeśli odwołają kolejne mecze, to sezon może nie być dokończony. Liga jest ustawiona. Dlaczego termin naszego meczu z Juventusem ustalono wcześniej niż spotkania z Sampdorią? Inter został skrzywdzony - mówił Marotta.

- Nie zgodzę się, że liga jest ustawiona. Na pewno każdy widzi tylko swój czubek nosa i dba o własne interesy. Po tej aferze korupcyjnej, jaką Włosi przeżyli ponad dziesięć lat temu, takie słowa nie powinny paść - twierdzi Czachowski.

Dodatkowy problem jest taki, że Włosi nie chcą rozgrywać spotkań przy pustych trybunach. Dla nich futbol to jak religia. Marotta przekonuje: "Nie można grać przy zamkniętym stadionie". W takich warunkach jego Inter rozegrał w ostatni czwartek rewanżowy mecz 1/16 finału Ligi Europy z Łudogorcem (2:1). - Wciąż panuje przekonanie, że albo gramy z kibicami, albo w ogóle. Początkowo tych sześć przełożonych meczów ostatniej kolejki miało odbyć się na pustych stadionach, ale decyzja została zmieniona, a spotkania przełożone na 13 maja - dodaje Czachowski.

"Nie ma już terminów dodatkowych"

Prawdopodobnie Włosi nie będą mieli jednak wyjścia i wiele spotkań rozegrają bez publiczności. Seria A jak co roku ruszyła najpóźniej ze wszystkich czołowych lig - dopiero 26 sierpnia. Sezon ma się skończyć 24 maja i nie może później ze względu na mistrzostwa Europy, które rozpoczynają się już 12 czerwca. Problem już jest duży, a może być jeszcze większy, bo włoskie drużyny oprócz Seria A grają także w Pucharze Włoch i europejskich pucharach. - Praktycznie nie ma już terminów dodatkowych na przekładanie kolejnych spotkań. Za chwilę ci najwięksi będą grali do końca sezonu co trzy dni - zauważa Czachowski. Do rozegrania pozostało jeszcze 12 kolejek ligowych i - na ten moment - 10 zaległych spotkań.

Inauguracja Euro 2020 odbędzie się w Rzymie, gdzie gospodarze zagrają z Turcją. - W stolicy nie ma koronawirusa, ale to się może zmienić. Epidemia może objąć cały Półwysep Apeniński. Wtedy będzie dramat i wielki problem dla całej piłki nożnej, a nie tylko włoskiej - kończy Czachowski.