Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Koronawirus wymaże efekt Ronaldo? Zdesperowany Juventus nie odda pieniędzy kibicom

Tylko sukces w Lidze Mistrzów uratuje inwestorów przed potężnymi stratami po zakupie akcji Juventus. Cena udziałów w notowanym na giełdzie klubie zbliża się do wartości sprzed transferu Cristiano Ronaldo.

Giełdowi inwestorzy przeżyli "czarny poniedziałek". Ceny akcji potaniały aż o 5,43 proc. Wśród przecenionych spółek znalazł się Juventus. Akcje mistrza Włoch spadły wtedy aż o 14 procent i osiągnęły minimalną cenę 0,98 euro za sztukę. W ciągu następnych dni odrobiły trochę strat i dziś kosztują 1,04 euro.

Zobacz wideo Juventus pokonał Spal. Kolejny gol Ronaldo

Jedna przecena akcji już była

To już druga tak mocna przecena udziałów w Juventusie w ciągu roku. Jeszcze większy spadek Juventus odnotował po odpadnięciu z Ligi Mistrzów w dwumeczu z Ajaksem Amsterdam. Wtedy akcje potaniały o prawie 20 procent. Ale wtedy spadały z rekordowego poziomy 1,54 euro do 1,27 euro.

Inwestorzy, którzy kupili udziały na wieść o transferze Cristiano Ronaldo, wciąż są jednak na plusie. Gdy we włoskiej prasie pojawiły się pierwsze informacje o możliwym transferze Portugalczyka do Juventus, akcje kosztowały 0,82 euro.

Ale inwestorów i władze Juventusu czekają nerwowe dni. Wyniki finansowe zależą bowiem od rezultatów na boisku i zmagań z koronawirusem. Już ubiegły rok okazał się dużym rozczarowaniem. Mimo transferu Ronaldo przychody klubu okazały się mniejsze niż rok wcześniej, a wynik finansowy o 61,8 mln euro gorszy. W sezonie 2017/18 Juventus miał 42,6 mln zysku, a dwanaście miesięcy później 19,2 mln straty.

Pieniędzy za bilety nie oddadzą

Zbyt wczesne odpadnięcie z Ligi Mistrzów i kolejne mecze rozgrywane bez publiczności mogą mieć katastrofalne skutki dla finansów klubu. Na razie Juventus postanowił, że nie będzie zwracał kibicom pieniędzy za niewykorzystane bilety na hitowy mecz z Interem, na który kibice nie będą mieli wstępu z powodu epidemii koronawirusa w północnych Włoszech. Powołał się przy tym na wewnętrzny regulamin. Fani są wściekli na tę decyzję. Tym bardziej że kibice Inter dostaną zwrot pieniędzy za bilety, które kupili na zamknięty dla fanów mecz z Łudogorecem Razgrad w Lidze Europy. Kwestią zwrotu pieniędzy za bilety ma zająć się włoski urząd antymonopolowy. Jak piesze włoska prasa ubiegłoroczny mecz Juventus - Inter przyniósł gospodarzom ponad 3 mln euro przychodu.

Ukłon w stronę kibiców postanowiła natomiast zrobić telewizja Sky Italia, która posiada prawa telewizyjne do pokazywania Serie A. Stacja chce pokazać hitowy mecz Juventus - Inter w otwartej telewizji. - W takiej wyjątkowej sytuacji, gdy wszyscy obywatele i cały biznes musi ponosić ofiary, Sky Italia również - stwierdził wiceprezes Sky, Marzio Perrelli.

W ostatni weekend z powodu epidemii koronawirusa w północnych Włoszech przełożono cztery mecze Serie A. W najbliżej kolejce sześć meczów odbędzie się bez kibiców. We Włoszech odnotowano co najmniej 357 osób zarażonych chorobą, zmarło 11.