Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Anglicy zadziwieni Wojciechem Szczęsnym! "Wydawało się to nieprawdopodobne"

"Daily Mail" przypomina historię Wojciecha Szczęsnego, którego latem 2015 roku Arsenal bez żalu oddał, a dziś Polak jest jednym z najlepszych bramkarzy na świecie. - Pięć lat temu wydawało się to nieprawdopodobne, by Wojtek stał się spadkobiercą Gianluigiego Buffona - czytamy w brytyjskim brukowcu.

Wojciech Szczęsny, wychowanek Agrykoli Warszawa, trafił do Arsenalu w 2006 roku, najpierw do akademii, a potem do pierwszej drużyny. Początkowo wiązano z nim wielką przyszłość, ale świetne występy przeplatał słabymi, rozczarowującymi meczami, jak np. w 2014 roku, gdy w Lidze Mistrzów dwukrotnie został ukarany czerwoną kartką. Najpierw w starciu z Galatasarayem, a potem, już w fazie pucharowej, z Bayernem Monachium. Jak pisze "Daily Mail", jego gwoździem do trumny w londyńskim zespole był mecz z 1 stycznia 2015 roku, kiedy Arsenal przegrał 0:2 z Southampton, a Polak popełnił wiele błędów. Dodatkowo - w międzyczasie - angielskie brukowce donosiły o jego konflikcie z Arsene Wengerem, który nakrył go na paleniu papierosów pod prysznicem.

Juventus - Fiorentina 3:0. Interwencje Szczęsnego [WIDEO]

Zobacz wideo

- Klasa sportowa Szczęsnego nigdy nie była kwestionowana, ale przez lata brakowało mu równej formy i dojrzałości - pisze "Daily Mail". Gdy w 2015 roku do Arsenalu trafił Petr Cech, to stało się jasne, że Polak musi poszukać nowego klubu. Na początku trafił na wypożyczenie do AS Romy, gdzie w ciągu dwóch lat wyrobił sobie renomę na Półwyspie Apenińskim. W 2017 roku za niespełna 15 milionów euro kupił go Juventus.

W pierwszym sezonie przygotowywał go do roli następcy Gianluigiego Buffona. Początkowo był jego zmiennikiem, rok później Włoch trafił na 12 miesięcy do Paris Saint Germain, więc Polak stał się numerem jeden. I do tej pory, nawet po powrocie Buffona, nie oddał miejsca w pierwszym składzie. Dziś jest kluczowym zawodnikiem Juventusu. W tym sezonie bodaj tylko Cristiano Ronaldo jest równie istotny dla Maurizio Sarriego. - Pięć lat temu wydawało się to nieprawdopodobne, by Wojtek stał się spadkobiercą Gianluigiego Buffona - czytamy w brytyjskim brukowcu.

Arsenal za szybko pożegnał Wojciecha Szczęsnego?

- Być może Arsenal zbyt szybko go pożegnał. I to za tak niską kwotę. Ale z drugiej strony, może to właśnie doświadczenia z Londynu tak ukształtowały Polaka, sprawiły, że jest dziś wielkim bramkarzem - pisze "Daily Mail".

James Dutton dodaje także, że nigdy nie wygasło silne uczucie Polaka do Arsenalu i Londynu, co słychać po jego londyńskim akcencie oraz widać po tym, jak drwi się z Tottenhamu.

Wojciech Szczęsny we wtorek podpisał nowy kontrakt z Juventusem. Według włoskich mediów Polak dostał olbrzymią podwyżkę i od teraz jest jednym z najlepiej zarabiających piłkarzy w drużynie, a co za tym idzie, w całej Serie A.