Legenda Juventusu okradziona we własnym domu. Włamywacze grozili jej bronią!

Claudio Marchisio został okradziony w swoim domu w Vinovo, pod Turynem. Włamywacze grozili byłemu zawodnikowi Juventusu i jego żonie bronią - informuje "La Gazzetta dello Sport".

Do przykrego zdarzenia doszło we wtorek wieczorem. Claudio Marchisio przebywał ze swoją żoną Robertą w domu, gdy nagle zobaczyli czterech zamaskowanych mężczyzn z broniąpalną. Złodzieje kazali piłkarzowi otworzyć sejf i ukradli mu pieniądze, biżuterię i zegarki, po czym uciekli z miejsca zdarzenia. Teraz policja sprawdza monitoring, by spróbować zidentyfikować przestępców.

Zobacz piękny gol Paulo Dybali, gwiazdy Juventusu [WIDEO]

Zobacz wideo

Claudio Marchisio, wychowanek i legenda Juventusu, powiedział dość. - Jeśli nie możesz dawać z siebie wszystkiego, to najlepszym rozwiązaniem jest skończenie z futbolem - powiedział  we wrześniu 33-letni Włoch, którego w ostatnim czasie notorycznie męczyły kontuzje. "Książę Turynu", bo tak Marchisio nazywają kibice mistrzów Włoch, występował w Juventusie od 7. roku życia i jak wielokrotnie powtarzał w wywiadach: nigdzie nie zamierzał odchodzić. Jednak jego przygoda z Juve zakończyła się w sierpniu zeszłego roku, chociaż jego kontrakt obowiązywał do 2020 roku. Powód? Trener Massimiliano Allegri nie widział dla niego miejsca w drużynie na przyszły sezon.

Kibice "Starej Damy" byli oburzeni taką decyzją, bo Marchisio zadebiutował w seniorskiej drużynie Juve w 2006 roku i był ich ulubieńcem. Z klubem zdobył siedem mistrzostw Włoch i cztery krajowe puchary. Ma na swoim koncie także 55 występów w reprezentacji Włoch, z którą w 2012 roku został wicemistrzem Europy.

Jak się okazało później, decydującym czynnikiem o pożegnaniu się Juventusu z pomocnikiem nie była wcale jego forma, a zdrowie piłkarza, którego w ostatnim czasie nękały kontuzję. Zeszły sezon spędził w Zenicie Sankt Petersburg, ale w lidze rosyjskiej rozegrał zaledwie dziewięć meczów. Na więcej nie pozwolił kolejny uraz kolana.

Więcej o: