Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Krzysztof Piątek krytykowany przez włoskie media. W obronę wzięli go kibice

"Polak stracił magiczny dotyk, którym zachwycał na początku swej przygody z Milanem" - pisze włoski Eurosport o Krzysztofie Piątku. "To jego najdłuższy post, odkąd gra we Włoszech" - zauważa "La Gazzetta dello Sport". Polskiego napastnika bronią za to kibice Milanu. W sobotę w 36. kolejce Serie A Milan wygrał na wyjeździe z Fiorentiną 1:0. Ale dla naszego napastnika to nie był udany mecz. Piątek nie strzelił gola już od pięciu kolejek.

Wygrywając we Florencji Milan zachował szanse na czwarte miejsce w tabeli, które daje prawo gry w Lidze Mistrzów. Na dwie kolejki przed końcem sezonu Milan jest piąty, ma 62 punkty. Czwarte miejsce z 63 punktami zajmuje Inter Mediolan. Ale lokalny rywal Milanu ma jeszcze do rozegrania mecz 36. kolejki. I najłatwiejszego rywala, bo w poniedziałek zagra u siebie ze zdegradowanym już do Serie B ostatnim w tabeli Chievo Verona.

Zobacz wideo

Gola dającego Milanowi zwycięstwo nad Fiorentiną zdobył Hakan Calhanoglu. I to on zebrał najlepsze oceny. Natomiast Krzysztof Piątek w ocenie włoskich mediów był jednym z najgorszych zawodników Milanu.

"Hugo mocno go ograniczał, Edmilson był jego cieniem. To już piąty z rzędu ligowy mecz Piątka bez gola" - pisze Calciomercato.com, uzasadniając ocenę 5,5 w 10-stopniowej skali. Równie niską dostał jeszcze tylko Patrick Cutrone.

"Starał się być przydatny, pokazywał się w głębi pola, ale dostawał bardzo mało piłek. A tych, które dostał, nie wykorzystywał. Stracił magiczny dotyk, którym zachwycał na początku swej przygody z Milanem" - pisze włoski "Eurosport", również oceniając występ Polaka na 5,5. Tu takie noty dostali jeszcze Cutrone i Ricardo Rodriguez, a najniżej - na 5 - został oceniony Franck Kessie.

Również włoska wersja strony Goal.com przyznaje Piątkowi notę 5,5. Tu na tyle samo oceniony został Kessie. Gorszej noty nie dostał nikt z Milanu.

Trochę wyżej, na 6, wytęp Piątka we Florencji ocenił znany dziennikarz sympatyzujący z Milanem, Tiziano Crudeli. Jego noty opublikowała strona Il Milanista. Crudeli "szóstki" dał aż siedmiu graczom Milanu, uznał więc, że Piątek zagrał na takim poziomie, jak większość drużyny.

Z takim przedstawieniem sytuacji nie zgadza się "La Gazzetta dello Sport". Ceniony dziennik uznaje Piątka za najgorszego gracza Milanu w meczu z Fiorentiną. "Broniliśmy go wiele razy, bo było jasne, że nie wszystko zależy od niego. Od kilku tygodni Pistolero naprawdę próbuje poradzić sobie ze swoją niemocą. Ale w jego grze brakuje ochrony piłki i brakuje jasności w dialogu z najbliższymi kolegami z boiska. Biorąc pod uwagę również Puchar Włoch, Piątek nie strzelił gola już w sześciu kolejnych meczach. To jego najdłuższy post, odkąd gra we Włoszech" - zauważa "La Gazzetta dello Sport".

W komentarzach pod tekstem Piątka w obronę biorą kibice. "W Genoi dostawał o wiele więcej piłek. Nie on jest problemem, to oczywiste". "Piątek jest nieoceniony dla drużyny. Walczy, podnosi ją. Jest sto razy lepszy niż Higuain" - czytamy.

Na gola reprezentant Polski czeka już ponad miesiąc, od 6 kwietnia, gdy trafił w przegranym 1:2 meczu z Juventusem. Wcześniej jego najdłuższym okresem oczekiwania na bramkę było pięć spotkań z rzędu. Zdarzyło się to jeszcze podczas gry w Genoi, na przełomie października i listopada ubiegłego roku.

Oczekiwania wobec Piątka są duże, bo sam je rozbudził świetną grą. W swoim debiutanckim sezonie w Serie A niespełna 24-letni napastnik strzelił już 21 goli w 35 meczach. Jeszcze lepiej wygląda jego bilans w Pucharze Włoch, gdzie rozegrał pięć spotkań i zdobył osiem bramek.