Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Trener Milanu porównał Krzysztofa Piątka do legendarnego duńskiego napastnika

- Lubię go. Jest ciekawskim chłopakiem, który wszystko dokładnie obserwuje - przyznał Gennaro Gattuso, oceniając Krzysztofa Piątka na konferencji prasowej przed wtorkowym meczem Pucharu Włoch z Milanem. Trener Rossonerich porównał Polaka do legendarnego duńskiego napastnika, który w przeszłości grał w Milanie.
Zobacz wideo

Piątek w sobotę zadebiutował w barwach Milanu, wchodząc na boisko w 75. minucie spotkania ligowego z Napoli (0:0). Napastnik sprowadzony z Genoi czasu na pokazanie swoich umiejętności miał mało, ale i tak zdołał pozostawić po sobie pozytywne wrażenie.

Włoskie media niezwykle chwaliły napastnika, który do Włoch trafił w ubiegłym roku z Cracovii. "La Gazetta dello Sport" wybrała go na najlepszego zawodnika sobotniego meczu, pisząc, że w 20 minut wymazał cień Gonzalo Higuaina. On sam tłumaczył natomiast, że było dobrze, ale będzie tylko lepiej. - Z drużyną trenowałem dwa razy. Dopiero wdrażam się w ten zespół. Przyszedłem tutaj żeby grać i cieszę się z tego debiutu, ale wiem, że jeszcze wiele przede mną i muszę coś zmienić, żeby było lepiej - przyznał.

Piątka chwalą nie tylko włoscy dziennikarze. Chwali go przede wszystkim trener Milanu, Gennaro Gattuso. - Lubię go. Odnoszę wrażenie, że jest ciekawskim chłopakiem, który stara się wszystkich obserwować. Daje mi także odczucie, że jest zawodnikiem, który uwielbia przebywać w Milanello [ośrodek treningowy Milanu - red.]. Jest bardzo entuzjastyczny. Powiem to, co powiedział już wcześniej Paolo Maldini - Piątek przypomina Jon Dahla Tomassona - przyznał Gattuso na konferencji prasowej.

A porównanie do wspomnianego Tomassona, to porównanie bardzo pochlebne, bo gracz z Kopenhagi to legenda reprezentacji Danii, dla której rozegrał 112 meczów, w których strzelił 52 gole. W Milanie takich statystyk osiągnąć nie zdołał, bo był głównie zmiennikiem Filippo Inzaghiego i Andrija Szewczenki. Ale nawet mimo tego, udało mu się wystąpić w 114 spotkaniach (w latach 2002-2005), w których strzelił 35 goli, dzięki czemu stał się jednym z ulubieńców mediolańskich kibiców.

Więcej o: