Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Włoski dziennikarz o napadzie na Arkadiusza Milika: To była zaplanowana akcja

Arkadiusz Milik został napadnięty i okradziony, gdy wracał do domu po meczu Ligi Mistrzów. Przestępcy zatrzymali jego samochód, przystawili pistolet do głowy i zażądali oddania zegarka. Dziennikarz "Il Mattino", które jako pierwsze poinformowało o zdarzeniu, Giuseppe Grimaldi, zdradza, że jego zdaniem napad na Milika był zaplanowaną akcją.

Według włoskich mediów, Arkadiusz Milik został okradziony po meczu z Liverpoolem. Polak wracał samochodem do domu i gdy był już całkiem blisko, duży motocykl zajechał mu drogę. Złodziei było dwóch. Przystawili mu pistolet do głowy i kazali mu oddać rolexa. Gdy Milik dał im zegarek, złodzieje uciekli.

>> Ludovic Obraniak zakończył karierę

- Napad został przeprowadzony w odizolowanym miejscu, takim, gdzie nie mogło być świadków. Napastnicy w dodatku nosili kaski. Wszystko to jest dowodem wcześniejszego przygotowania i zaplanowania. Złodzieje wiedzieli, kogo napadają - powiedział Giuseppe Grimaldi, dziennikarz "Il Mattino" na antenie Radia CRC.

>> Bruce Grobbelaar, były bramkarz Liverpoolu: Zabiłem wiele osób, nie potrafię powiedzieć ile

I dodał: Dwóch napastników siedziało na motocyklu. Jeden z nich przystawił mu pistolet do twarzy i nakazał oddanie zegarka Rolex Daytona, którego wartość szacuje się na 20 tys. euro. To była łatwa akcja, bo w jej miejscu nie było kamer, co dodatkowo utrudnia policji prowadzenie śledztwa. Piłkarz w samochodzie nie był sam. Straszna rzecz. Rano złożył zeznania, ale był w szoku.

>> Liga Mistrzów. Złota ręka Favre'a, odrodzony Reus, Piszczek z konkurencją. Festiwal Borussii Dortmund dopiero się zaczyna

Neapol to miasto pełne sprzeczności. Z jednej strony piłkarze cieszą się tutaj fanatycznym uwielbieniem kibiców, z drugiej jednak dochodzi do takich sytuacji, jaka spotkała Milika. Bandyci nie mają oporów, żeby napadać na piłkarzy Napoli. Kibicują im z trybun, ale jednocześnie traktują jako cel napadów, bo znają ich status materialny. Wcześniej w podobnej sytuacji znaleźli się nawet kapitan Marek Hamsik i wychowanek klubu Lorenzo Insignie. Obaj na tyle dobrze znają metody działania tutejszych mafiosów, że postąpili tak samo jak Milik.

Więcej o:
Komentarze (40)
Włoski dziennikarz o napadzie na Arkadiusza Milika: To była zaplanowana akcja
Zaloguj się
  • lizzy35

    Oceniono 3 razy 3

    "Napastnicy w dodatku nosili kaski. " - może ja się nie znam ale kaski to chyba normalny atrybut gości , którzy jeżdżą na motocyklu

  • eurotram

    Oceniono 3 razy 3

    Tylko autor zapomniał dodać,że jak obrobili Hamsika,to niedługo w zębach przynieśli co gwizdnęli; Milik jeszcze takie pozycji nie ma żeby lokalny ojciec chrzestny powtórzył nakaz oddania ;)

  • 2fat

    Oceniono 1 raz 1

    Też sądzę że z premedytacją chodziło im o tego rolexa.

  • Paweł asdw

    0

    Po pierwsze pewnie nie kupił tego rolexa a dostał w ramach bonusu od sponsora. Po drugie... czy ktoś wogóle redaguje ten tekst przed wrzuceniem go do sieci dla informacji publicznej czy ktoś robi tylko "kliknij zatwierdź"? Kolejny raz bełkot składniowy, błędy leksykalne i multum sprzecznych informacji... Czasami gorzej się to czyta niż komentarze...
    Ps. Czas odmierzany droższym zegarkiem oznacza prestiż i to że sam z siebie nie przestanie działać ;)

  • j666

    0

    Taki zegarek nosi się po to, żeby w podobnej sytuacji mozna go było oddać. Inni nosza po 10 dolców w Nowym Jorku.

  • haen2010

    0

    Jeżeli zaplanowana, to przez mafię. Nie ma dla nich lepszej reklamy, niż zwrot zegarka od tzw pospolitych żuli złodziejskich. Pokażą, kto naprawdę rządzi w Neapolu.
    Tak było w przypadku Hamsika.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX