Jeszcze przed rozpoczęciem bieżącego sezonu Gianluigi Buffon zapowiedział, że po roku gry zakończy karierę. Wszystko stanęło pod znakiem zapytania po tym, jak z reprezentacją Włoch nie zakwalifikował się na mundial w Rosji, a następnie odpadł z Juventusem w ćwierćfinale Ligi Mistrzów (przegrany dwumecz 3:4 z Realem Madryt), otrzymując w doliczonym czasie gry czerwoną kartkę.
Ostatni sezon zdecydowanie nie ułożył się po jego myśli. Wiele osób przewidywało, że podrażniona ambicja skusi go do kontynuowania kariery. Dziennik "Tuttosport" rozwiał wszelkie wątpliwości informując, że 40-latek na pewno zejdzie ze sceny.
Koniec kariery zawodniczej nie oznacza, że Buffon rozstaje się z futbolem na dobre. Bramkarz spotkał się już z prezesem Juventusu, Andreą Agnellim. W przyszłości ma objąć stanowisko dyrektora "Starej Damy" lub reprezentacji Włoch.
Kibice z półwyspu Apenińskiego są zachwyceni tą informacją. Buffon nie raz udowodnił, że dobro Juventusu i kadry narodowej jest dla niego najważniejsze. Przez wiele lat był kapitanem na boisku, funkcja kierownicza nie powinna więc stanowić dla niego żadnego problemu.