Niespełna 26-letni Inglese do Napoli trafił latem z Chievo Verona za 10 mln euro, ale od razu został wypożyczony... do klubu, z którego przyszedł. Zawodnik miał spędzić cały kolejny sezon w Weronie, ale w kontrakcie miał zapis o możliwości powrotu do macierzystej drużyny już podczas zimowego okna transferowego. I prawdopodobnie z tej możliwości skorzysta klub wobec kontuzji Arkadiusza Milika.
Włoskie media spekulują, że drużyna z Neapolu może nie czekać do zimy i lukę w ataku spróbuje załatać zawodnikiem obecnie nie związanym z żadnym klubem. Najczęściej mówiło się o Alberto Gilardino. 35-letni napastnik ma na swoim koncie 514 meczów w Serie A, w których strzelił aż 188 bramek. W poprzednim sezonie grał w barwach Pescary, ale od lipca nigdzie nie znalazł zatrudnienia.
Milik doznał groźnie wyglądającej kontuzji kolana w meczu Napoli ze Spal (3-2). Polak upadł bez zderzenia z rywalem i złapał się za prawe kolano. Rok temu miał operowane więzadła w lewym kolanie, tym razem czeka go podobny zabieg drugiego kolana.
W poniedziałek Milik ma przejść konsultacje u profesora Pier Paolo Marianiego, który go operował w 2016. To Mariani, specjalista z kliniki Villa Stuart w Rzymie, zdecyduje, jak poważny będzie zabieg kolana. Już wiadomo, że nie sprawdziły się pierwsze względnie optymistyczne diagnozy. Rezonans magnetyczny zrobiony w klinice w Neapolu pokazał zerwanie więzadła krzyżowego przedniego. Czytaj więcej >>