Puchar Włoch. Bardzo nieudany debiut Bartosza Bereszyńskiego. "A jeszcze niedawno grał w Lidze Mistrzów"

Bartosz Bereszyński zadebiutował w Sampdorii, ale były obrońca Legii Warszawa nie będzie dobrze wspominał meczu z AS Romą (0-4) w 1/8 finału Pucharu Włoch. Polak został uznany za jednego z najgorszych piłkarzy na boisku.

- 40 dni temu pokonał Sporting w barwach Legii w Lidze Mistrzów. Teraz El Shaarawy przyprawiał go o zawroty w głowie - napisała "La Repubblica" i przyznała Polakowi ocenę 5. Za to włoski Eurosport dał Polakowi 5,5 - "pokazał, że ma umiejętności techniczne, ale przyćmił to gol El Shaarawy'ego". Polak popełnił przy nim duży błąd i dał się przepchnąć rywalowi. Za to przy czwartym trafieniu zupełnie odpuścił krycie Perottiego, który asystował przy golu Radji Nainggolana.

Bereszyński dostał ocenę 4,5 od fanowskiego portalu SampNews24.com, najgorszą spośród wszystkich piłkarzy. - Surowa ocena, to prawda. Trudni rywale. Ale mówimy o piłkarzu, który nie dalej niż miesiąc temu grał w Lidze Mistrzów, gdzie mierzył się z mocniejszymi przeciwnikami niż Stephan El Shaarawy czy Diego Perotti. Mylił się nawet w najprostszych sytuacjach. Trener Marco Giampaolo ma rację gdy mówi, że Bereszyński musi jeszcze trochę popracować.

Tuttomercatoweb dało Polakowi 5. - Niełatwy debiut w Sampdorii. Z początku miał kilka dobrych akcji, ale potem był ogrywany przez El Shaarawy'ego oraz przede wszystkim Perottiego. Popełnił błąd przy trzecim golu.

W Sampdorii zagrał również Karol Linetty, który otrzymał tylko nieznacznie wyższe oceny od Bereszyńskiego. Większość mediów podkreśliła, że były piłkarz Lecha Poznań był niewidoczny. Wojciech Szczęsny usiadł na ławce rezerwowych - w Pucharze Włoch trener Romy daje pograć jego zmiennikowi Alissonowi.

Zobacz wideo

Tak mogą wyglądać koszulki czołowych europejskich klubów w sezonie 2017/18! [ZDJĘCIA]

Więcej o: