Petarda wybuchła na trybunach w pierwszej połowie meczu. Została rzucona z trybuny gości w kierunku kibiców gospodarzy, z których kilku zostało ranionych odłamkami - podała strona internetowa dziennika "La Gazzetta dello Sport". Pod koniec meczu rzucono jeszcze jedną, która raniła kolejnego kibica.
Wcześniej przed meczem kibole Torino rzucali jajkami, butelkami i kamieniami w autobus piłkarzy Juventusu, kiedy podjeżdżał pod stadion.
- To był pożałowania godny akt przemocy - skomentował dyrektor sportowy Juventusu Beppe Marotta.
Policja w Turynie nie potwierdziła szczegółów incydentów, ale telewizja RAI poinformowała o dwóch zatrzymanych w związku z rzucaniem petard.
Torino wygrało 2:1, pokonując lokalnego rywala po raz pierwszy od 20 lat.
Dani Alves, Sami Khedira... takich piłkarzy twój klub może pozyskać za darmo!